Dwa budynki, wieża widokowa, kompozycja nawiązująca do otoczenia - tak ma wyglądać nowa siedziba Teatru Współczesnego na szczecińskiej Łasztowni. Projektanci zapewniają o swoim osobistym zaangażowaniu w tworzenie tej wizji, eksperci z sądu konkursowego i dyrektorzy teatru są nim zachwyceni. Ale pojawiają się też głosy krytyczne.
Architekci: „Gdy się projektuje coś dla ludzi, których się zna, to ma wymiar osobisty".
O tym, jak będzie wyglądała nowa siedziba teatru, dowiedzieliśmy się podczas gali tydzień temu w Bałtyckim Porcie Kultury w Cielętniku. Ogłoszenie zwycięzcy miało uroczystą oprawę. Widać było, jak ważna dla władz miasta, i nie tylko dla dla nich, jest ta inwestycja.
Zwyciężyła koncepcja warszawskiej pracowni SAAW.
- Jest parę ważnych płaszczyzn w pracy nad takim projektem, a dla mnie szczególnie ważna była płaszczyzna emocjonalna. Pochodzę z okolic Szczecina, uczyłam się w „Pobożniaku". Gdy się projektuje coś dla ludzi, których się zna, to ma to wymiar osobisty - opowiada w rozmowie z „Kurierem" Martyna Dryś z pracowni SAAW, kierowniczka zespołu
...