Po wprowadzeniu nocnej prohibicji w Szczecinie trzy sklepy monopolowe zostały zamknięte, a trzy są wystawione na sprzedaż – opowiada mec. Paweł Juras, reprezentujący przedsiębiorców handlujących alkoholem. Z drugiej strony liczba szczecińskich punktów, w których można kupić mocne trunki, wzrosła, i to znacznie.
Zakaz sprzedaży alkoholu w godz. 23-6 wprowadzono w sierpniu ub. roku. Zwolennicy tego rozwiązania argumentowali, że dzięki niemu w Szczecinie będzie bezpieczniej, spokojniej, czyściej. W marcu wiceprezydent Szczecina Marcin Biskupski przedstawił statystyki, które wyglądały obiecująco. Wynikało z nich, że choć od sierpnia 2025 do marca 2026 w porównaniu z okresem sierpień 2024 – marzec 2025 wzrosła ogólna liczba interwencji policji, to jednocześnie zmniejszyła się liczba przestępstw przeciwko zdrowiu i życiu, takich jak m.in. rozboje. To spadek ze 146 do 109, czyli o ponad 25 proc. Zmniejszyła się liczba zgłoszeń na policję dotyczących zakłócania ciszy nocnej – o ponad 10 proc. Liczba działań strażników dotyczących picia alkoholu w miejscach objętych zakazem spadła prawie o
...