Pasjonujący finisz na mecie, tłumy kibiców na trasie całego etapu z Międzyzdrojów do Szczecina, bardzo dobra kolarska pogoda - to zapamiętamy najbardziej z II etapu 83. Tour de Pologne, który po 24 latach powrócił do Szczecina. Ostatnie kilometry pokonywane przez kolarzy u podnóża Wałów Chrobrego były znakomitym widowiskiem. Kibice mieli wielkie emocje i świetną rozrywkę, ale i najważniejsze osoby tej dyscypliny sportu w Polsce były zachwycone szczecińskim etapem wyścigu.
Laurka od prezesa
- Dla mnie jako byłego kolarza, Wały Chrobrego to jest mityczne miejsce, bo odbywały się tu kryteria, w których miałem okazję startować - mówi Marek Leśniewski, prezes PZKol, w przeszłości medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata w drużynie. - To miejsce kluczowe dla kolarstwa, piękny najazd z Trasy Zamkowej i cudowny finał na ulicy z metą etapu. Było to bardzo widowiskowe, a kibice również ci telewizyjni, mieli okazję zobaczyć dwa razy kolarzy pokonujących ulicę Jana z Kolna. Pod względem organizacyjnym i przygotowania trasy wszystko było na wysokim poziomie - zachwyca
...