Pięć rodzin poszkodowanych w wyniku pożaru w Przecławiu (gmina Kołbaskowo) wciąż nie może wrócić do swoich domów. Trwa sprzątanie i czekanie na wyniki ekspertyz, które określą skalę zniszczeń. W jedną noc stracili niemal cały dorobek życia. Na szczęście wszyscy ocaleli. Odbudowa domów zajmie miesiące.
Już wiadomo, że jeden kwalifikuje się do rozbiórki, dwa do poważnego remontu - nie mają dachu, nie mają części ścian, okien, instalacji…
Do pożaru doszło w nocy 26 maja. Wtedy najważniejsze było zdrowie i życie rodzin mieszkających w szeregowcu, który stanął w płomieniach - zapewnienie wsparcia w tych pierwszych chwilach po traumatycznym doświadczeniu. Na pomoc ruszyło wiele osób, firm, instytucji. Oferowały schronienie, wspierały materialnie, dawały poczucie bezpieczeństwa. Dzisiaj trzeba odbudować to, co fizycznie zabrał ogień.
Tamtej nocy uciekli w czym stali
Pani Barbara z rodziną mieszka w szeregowcu, w segmencie bezpośrednio przylegającym do tego, w którym wybuchł pożar (wciąż nie wiadomo z jakiej przyczyny). To ona pierwsza podniosła alarm. Najpierw usłyszała na tarasie
...