„Władze miasta przespały czas na dokonanie prostych zmian w organizacji ruchu, które mogłyby uratować spokój mieszkańców już dziś. Zamiast realnych progów zwalniających dostaliśmy wirtualny fotoradar" - nie kryją rozczarowania współautorzy petycji „STOP hałaśliwym rajdom samochodowo-motocyklowym w Szczecinie" i zapowiadają, że będą się domagać się od Rady Miasta rozliczenia z braku realizacji lokalnych postulatów, które przywróciłyby spokój mieszkańcom nie tylko Centrum i Śródmieścia Szczecina.
Przed rokiem była petycja z szeregiem postulatów do spełnienia. W tym roku miejscy aktywiści domagają się nie tylko kolejnego wysłuchania przez Radę Miasta oraz jej komisje, ale również spotkania z przedstawicielami magistratu. Czego efektem - jak mają nadzieję - będzie wprowadzenie realnych zmian dla ograniczenia hałaśliwych rajdów samochodowo-motocyklowych w Szczecinie. Żeby wzmóc siłę społecznego nacisku na władze miasta, zapowiadają uliczne happeningi w newralgicznych punktach miasta - szczególnie dotkniętych negatywnymi skutkami oddziaływania miejskiego hałasu.
- Z początkiem kwietnia
...