Od początku maja tymczasowo stosowana jest umowa handlowa Mercosur o wolnym handlu między krajami Unii Europejskiej a Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Sprzeciwiają się jej polscy rolnicy, a także wielu ich kolegów w innych krajach Europy. Komisja Europejska wprowadziła umowę pomimo zaskarżenia dokumentu przez Parlament Europejski do Trybunału Sprawiedliwości UE.
- Brakuje słów. To jest prawdziwy gwóźdź do trumny. Mercosur szczególnie uderza w polskich producentów wołowiny i drobiu. Do tego dochodzi import cukru i miodu, a także komponenty bioetanolu - komentuje Edward Kosmal, jeden z liderów protestów przeciwko umowie, które przetoczyły się w ostatnim czasie przez Szczecin. - A pamiętajmy, że eksportu z krajów Ameryki Południowej dokonują nie zwykli rolnicy, ale koncerny. Tam koszty produkcji są niższe, ale inne są też normy. Już mamy zapowiedź, że nasza kontrola weterynaryjna nie będzie obowiązywać. Jedyną formą kontroli będą dokumenty z krajów, z których te produkty do nas dotrą. Przewodnicząca Ursula von der Leyen zapowiedziała, że normy jakościowe będą obniżane.
...