Ze Zbigniewem ZALEWSKIM, byłym wiceprezydentem Szczecina, byłym dyrektorem ZUS w Szczecinie, rozmawia Roman CIEPLIŃSKI
- Jest pan jednym z lepiej wykształconych samorządowców i polityków, absolwentem Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W Szczecinie mieszka pan od 1971 r. Tu skończył pan wydział nawigacji w WSM. Jest więc pan dyplomowanymi inżynierem, nawigatorem, autorem wielu publikacji naukowych, nauczycielem akademickim, samorządowcem i politykiem. A w dawnych czasach, słusznie minionych, był pan działaczem Solidarności. Która dziedzina jest panu najbliższa?
- Najbliższą moją dziedziną jest oczywiście matematyka, bo zaczynałem ją, polubiłem i potem dzięki niej się rozwijałem. Mam na myśli między innymi doktorat. A w Szczecinie prowadziłem wiele lat olimpiady dla młodzieży najbardziej uzdolnionej ze szkół średnich. Przyjeżdżali też uczniowie z NRD. Nasza młodzież nie dawała im jednak szans. Zawsze zajmowali miejsca od pierwszego do trzeciego. Nauczyciele niemieccy prosili, by mogli być w komisjach. Niczego to jednak nie zmieniło. Przyznali, że wszystko jest prawidłowo…
...