Skoszona trawa rozwiązała tylko część problemu. W mieście nadal zalegają stare meble i odpady wielkogabarytowe, a przy odnowionym Placu Wolności stoją zniszczone ławki, które nie pasują do wyglądu reprezentacyjnego centrum Nowogardu. Obok można znaleźć puste butelki po „małpkach".
Na przełomie czerwca i lipca w rejonie ul. Bohaterów Warszawy oraz w innych częściach Nowogardu trawa sięgała niemal do kolan. Mieszkańcy od dłuższego czasu zwracali uwagę na zaniedbane tereny zielone, które nie tylko pogarszały estetykę miasta, ale również utrudniały poruszanie się pieszym. Po licznych sygnałach trawa została wreszcie skoszona. Pozostaje jednak pytanie, czy porządek zostanie utrzymany na dłużej.
Pani Elżbieta od blisko 30 lat mieszka na osiedlu „Radosław", przy którym przebiega chodnik wzdłuż ul. Bohaterów Warszawy. Jak mówi, jeszcze niedawno wysoka trawa była dużym problemem.
- Trawa była naprawdę wysoka. Po skoszeniu długo leżała i nie została od razu wywieziona. Dopiero teraz jest czysto i wygląda to zdecydowanie lepiej - mówi mieszkanka. Jej zdaniem zieleń mogłaby być koszona
...