Piątek, 06 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Kto zaatakował obrońców granic?

Data publikacji: 06 lutego 2026 r. 12:53
Ostatnia aktualizacja: 06 lutego 2026 r. 14:19
Kto zaatakował obrońców granic?
Jeden z tzw. koktajli Mołotowa nie przebił się przez podwójną szybę okna wychodzącego na taras domu małżeństwa Fijałkowskich. Gdyby się tak jednak stało, skutki ataku mogły być tragiczne. Fot. Robert FIJAŁKOWSKI  

Nad ranem w niedzielę, 1 lutego, około 4.20 doszło do próby podpalenia domu działacza Ruchu Obrony Granic w miejscowości Trzynik, koło Siemyśla w powiecie kołobrzeskim. Dom działacza organizacji ROG zaatakowano dwoma koktajlami Mołotowa. „Prowadzone są czynności, by ustalić okoliczności i sprawców. Straży pożarnej nie było" - poinformowano nas następnego dnia w Komendzie Powiatowej Policji w Kołobrzegu.

REKLAMA

Wypowiedź Roberta Fijałkowskiego, działacza ROG, właściciela domu i zarazem współpracownika Roberta Bąkiewicza sama w sobie wiele mówi o emocjach, które wywołał ten - najprawdopodobniej motywowany politycznie - atak: „Chcieli mnie pozbawić życia. Mówię to głośno i wyraźnie, apeluję do organów ścigania o zmianę kwalifikacji czynu". Emocje te - co ciekawe - wywołała nie tylko sama próba podpalenia domu, w którym spali lokatorzy, ale również kwalifikacja czynu dokonana przez policję, która uznała, że było to tylko „uszkodzenie mienia".

- Byłem w tym czasie domu. O godzinie mniej więcej 4:20 usłyszałem straszny huk, więc obudziłem się, chwała Bogu, że się obudziłem. Wyjrzałem przez

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 72% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 06-02-2026

 

(c.)
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA