Piątek, 03 lipca 2026 r. 
REKLAMA

Kapłaństwo dojrzewa w codzienności. „Jesteśmy jeszcze trochę na walizkach” [GALERIA]

Data publikacji: 03 lipca 2026 r. 13:09
Ostatnia aktualizacja: 03 lipca 2026 r. 13:09
Kapłaństwo dojrzewa w codzienności. „Jesteśmy jeszcze trochę na walizkach”
Dwóch nowych prezbiterów: ks. Jakub Ciesielczyk ze Szczecina (z lewej) i ks. Bartosz Ogłoziński z Recza. W środku metropolita szczecińsko-kamieński, abp Wiesław Śmigiel Fot. Dariusz R. JANOWSKI  

W naszej Archidiecezji mamy dwóch, nowo wyświęconych księży. Uroczysta Msza Święta koncelebrowana pod przewodnictwem księdza Arcybiskupa Wiesława Śmigla miała miejsce 6 czerwca w Bazylice Archikatedralnej w Szczecinie. O odkrywaniu powołania, pierwszych doświadczeniach duszpasterskich, spotkaniach z ludźmi i codzienności młodego kapłana opowiadają nowo wyświęceni prezbiterzy Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej - ks. Bartosz Ogłoziński i ks. Jakub Ciesielczyk.

REKLAMA

- Jakie emocje towarzyszyły księżom podczas święceń kapłańskich? To był bardziej stres, wzruszenie, czy może przede wszystkim radość?

Ks. Jakub Ciesielczyk: – Trudno mówić o samych emocjach, bo okres poprzedzający święcenia był bardzo intensywny. Dwa tygodnie wcześniej broniliśmy prace magisterskie, zdawaliśmy ostatnie egzaminy, później wyjechaliśmy na rekolekcje. Wszystko działo się w takim tempie, że właściwie nie było czasu, by zatrzymać się i pomyśleć o tym, co za chwilę nastąpi. Dopiero w dniu święceń przyszło prawdziwe poruszenie. A kiedy rozpoczęła się liturgia, pojawił się ogromny pokój. Wszystko działo się już bardzo naturalnie i z wielką wewnętrzną pewnością.

Ks. Bartosz Ogłoziński: – Miałem bardzo podobne doświadczenie. Ostatnie tygodnie były pełne obowiązków, ciągle pojawiały się nowe sprawy do załatwienia. Natomiast w dniu święceń odczuwałem przede wszystkim pokój i ogromną wdzięczność. Patrząc na ludzi zgromadzonych w katedrze, widziałem nie tylko twarze, ale całe historie. Każda z tych osób była w jakiś sposób obecna na mojej drodze do kapłaństwa. Zaskoczył mnie też własny spokój. Rok wcześniej, podczas święceń diakonatu, byłem bardzo zestresowany. Tym razem było zupełnie inaczej.

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze  90% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 03-07-2026

 

Rozmawiała Kamila BONDAROWICZ-WIEWIÓRA
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA