W naszej Archidiecezji mamy dwóch, nowo wyświęconych księży. Uroczysta Msza Święta koncelebrowana pod przewodnictwem księdza Arcybiskupa Wiesława Śmigla miała miejsce 6 czerwca w Bazylice Archikatedralnej w Szczecinie. O odkrywaniu powołania, pierwszych doświadczeniach duszpasterskich, spotkaniach z ludźmi i codzienności młodego kapłana opowiadają nowo wyświęceni prezbiterzy Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej - ks. Bartosz Ogłoziński i ks. Jakub Ciesielczyk.
- Jakie emocje towarzyszyły księżom podczas święceń kapłańskich? To był bardziej stres, wzruszenie, czy może przede wszystkim radość?
Ks. Jakub Ciesielczyk: – Trudno mówić o samych emocjach, bo okres poprzedzający święcenia był bardzo intensywny. Dwa tygodnie wcześniej broniliśmy prace magisterskie, zdawaliśmy ostatnie egzaminy, później wyjechaliśmy na rekolekcje. Wszystko działo się w takim tempie, że właściwie nie było czasu, by zatrzymać się i pomyśleć o tym, co za chwilę nastąpi. Dopiero w dniu święceń przyszło prawdziwe poruszenie. A kiedy rozpoczęła się liturgia, pojawił się ogromny pokój. Wszystko działo się już bardzo naturalnie i z wielką wewnętrzną pewnością.
Ks. Bartosz Ogłoziński: – Miałem bardzo podobne doświadczenie. Ostatnie tygodnie były pełne obowiązków, ciągle pojawiały się nowe sprawy do załatwienia. Natomiast w dniu święceń odczuwałem przede wszystkim pokój i ogromną wdzięczność. Patrząc na ludzi zgromadzonych w katedrze, widziałem nie tylko twarze, ale całe historie. Każda z tych osób była w jakiś sposób obecna na mojej drodze do kapłaństwa. Zaskoczył mnie też własny spokój. Rok wcześniej, podczas święceń diakonatu, byłem bardzo zestresowany. Tym razem było zupełnie inaczej.
...