- Spęd był, jak się jedzie do kościoła, przed zakrętem. Z Brzózek prowadziliśmy bydło na piechotę, świnie się wiozło w klatkach, na wozie. Pod wagę zabudowaną się podjeżdżało, taką elegancką - wspomina pan Zbigniew Różański.
Warnołęka to malowniczo położona wioska nad Zalewem Szczecińskim. O jej średniowiecznym rodowodzie świadczą zapisy archiwalne - według których klasztor cysterek ze Szczecina sprawował pieczę nad miejscowym kościołem - oraz układ przestrzenny. Miejscowa ludność od wieków parała się głównie rolnictwem. W XIX wieku hodowano owce, świnie, kozy. Mamy informacje o rosnącej na przestrzeni lat liczbie bydła przeznaczonego na tucz, niewykluczone więc, że targi zwierząt były organizowane w Warnołęce (dawnym Wahrlang) już przed II wojną światową - przynajmniej tak twierdzą wieloletni mieszkańcy okolic. Państwo Różańscy w ubiegłym roku opowiadali o młodości, pracy i życiu we wioskach w okolicach Nowego Warpna (reportaż „Patrząc przez kuchenne okno", Kurier Szczeciński 10-12.10.2025 r.).
Utrzymywaliśmy się głównie z produkcji mleka i reprodukcji loszek.
...