- Ten hałas jest gigantycznie uciążliwy, zabiera nam radość z życia w tym pięknym miejscu - mówi jeden z naszych Czytelników. Zarówno on, jak i wielu innych mieszkańców Starego Miasta skarży się na głośną muzykę dobiegającą z Łasztowni, zwłaszcza w weekendy. Mimo interwencji problem się powtarza, a służby niewiele mogą.
Od kilku lat każdy wakacyjny sezon w Szczecinie wiąże się nieodłącznie z imprezami na bulwarach, które nazywane są dziś nowym sercem miasta. Latem właśnie tam dzieje się najwięcej - jest wesołe miasteczko, otwiera się Wyspa Grodzka, odbywają się też inne wydarzenia o charakterze rozrywkowym. Nie wszyscy mieszkańcy podzielają wakacyjny entuzjazm tych, którzy uczestniczą w nocnych imprezach na Łasztowni.
Do redakcji „Kuriera Szczecińskiego" napisał pan Przemysław, mieszkaniec okolic Wałów Chrobrego. Zarówno on, jego rodzina, jak i sąsiedzi nie mogą znieść hałasu dobiegającego głównie w weekendy.
- Od początku sezonu, kilka razy w tygodniu, a przy sprzyjającej pogodzie niemal regularnie, z rejonu Łasztowni dochodzi bardzo głośna muzyka, najprawdopodobniej z terenu
...