George Orwell powiedział, że jednym z głównych problemów naszych czasów jest uświadamianie ludziom tego, co dzieje się poza ich własnym wąskim kręgiem. Ponieważ wiek XIX był wiekiem balzakowskim, XX wiek kafkowskim, to XXI wiek stał się wiekiem orwellowskim.
Odważmy się porozmawiać rozważnie i z szacunkiem, gdy telewizja i Internet huczą o wojnach, kataklizmach, zwariowanych politykach wybranych przez nas, ale dbających o siebie. Otwórzmy się na zewnątrz, gdy zalewa nas ksenofobia, homofobia, arogancja, bezczelność, niekompetencja. A chorobą powszechną wydaje się uczulenie na demokrację i praworządność. Zastąpmy strach rozumnym działaniem, gdy szaleniec wyciąga nóż w autobusie, bandyta strzela na ulicy, słabszy atakowany jest przez silniejszego. Uśmiechajmy się do dzieci bez strachu o posądzenie o pedofilię. Bądźmy mili i uprzejmi, bo to siła to nie słabość. Nie dajmy sobie wmawiać, że kodeks Hammurabiego czy chciwość Midasa to norma. A Ghandi był idiotą.
Chamstwo, chciwość, bandytyzm, brak poszanowania nie są normą. Życie to nie gra wideo. Żaden zabity
...