Po wielu latach zajrzałem do starego pamiętnika mojej mamy (rocznik 1919). Są w nim wpisy z lat 1926-1937. To cała dekada - od pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości po ostatnie spokojne lata przed wojną. Czasy były więc burzliwe i pełne niepokoju. Z wpisów wyłania się cały świat emocjonalny młodych dziewcząt II Rzeczypospolitej. Teksty te są znacznie dojrzalsze, bardziej melancholijne i bardziej „literackie" niż większość współczesnych odpowiedników. Ale też inne były czasy.
Dzielenie się emocjami
Mama była uczennicą Państwowego Gimnazjum im. Królowej Jadwigi w Pabianicach, dziś w województwie łódzkim. Maturę zdała w czerwcu 1937 roku. Pamiętnik jest niezwykle poruszającą pamiątką i zarazem bardzo charakterystycznym świadectwem swojej epoki.
Wpisy z przedwojennych pamiętników dziewczęcych mają zaskakująco dużo wspólnego z dzisiejszymi wpisami do pamiętników, zeszytów wspomnień czy nawet z mediami społecznościowymi. Zmieniły się język i forma, ale potrzeba pozostała ta sama: pozostawienie po sobie śladu, deklarowanie przyjaźni, dzielenie się emocjami.
...