Wtorek, 13 października 2026 r. 
REKLAMA

Dziecko z SOR-u w Stargardzie odesłali do Szczecina

Data publikacji: 12 października 2026 r. 22:34
Ostatnia aktualizacja: 12 października 2026 r. 22:34
Dziecko z SOR-u w Stargardzie odesłali do Szczecina
– Odesłano nas z kwitkiem – mówi pan Henryk. Fot. Wioletta MORDASIEWICZ  

Dziewięcioletni Filip miał w uchu ciało obce. Jego ojciec pojechał z chłopcem na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Stargardzie, ale, jak twierdzi, dziecko nie zostało tam zbadane przez lekarza. Dyrekcja szpitala wyjaśnia, że na miejscu nie było odpowiedniego sprzętu, by bezpiecznie usunąć ciało obce z ucha dziecka…

REKLAMA

Pan Henryk ze Stargardu zgłosił się do naszej redakcji po zdarzeniu, do którego doszło 1 października po godz. 20. Jego dziewięcioletni syn Filip miał w uchu kawałek gumki do mazania, był widoczny gołym okiem. Ojciec postanowił szukać pomocy w stargardzkim szpitalu.

– Czy normalną rzeczą jest, że dziecko, które ma ciało obce w uchu w postaci kawałka gumki, widoczne gołym okiem, nie zostaje przyjęte w stargardzkim SOR? – pyta czytelnik.

Zastanawia się również, co w takiej sytuacji mają zrobić rodzice, którzy nie mogą pojechać do specjalistycznego szpitala w Szczecinie.

– Czy jeśli nie mam możliwości jechać do szpitala na Unii Lubelskiej w Szczecinie, to dziecko ma całą noc spędzić z ciałem obcym w uchu? – pyta pan Henryk.

„Dziecko nie zostało zbadane”

Ojciec chłopca jest

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 75% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 13-10-2026

 

 Wioletta Mordasiewicz 
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA