Sobota, 06 czerwca 2026 r. 
REKLAMA

Dziadek. Bez dziecka dom był pusty, kogoś brakowało…

Data publikacji: 06 czerwca 2026 r. 16:27
Ostatnia aktualizacja: 06 czerwca 2026 r. 16:27
Dziadek. Bez dziecka dom był pusty, kogoś brakowało…
 

- Urodziłem się w 1938 roku. Mam 88 lat. Jeszcze stukam do różnych drzwi. Coraz rzadziej. Sił brak. Telefonuję. Nie wszyscy odbierają. Nie chcą rozmawiać. Tak ciężko… Choćby powiedzieli, jak co załatwiać. Pismo pomogli napisać. Czasem trudno mi znaleźć słowa, pamięć zawodzi… - mówi pan Franciszek. Dzwoni do urzędów, instytucji, prosi. Dzwoni do „Kuriera". A taki był dumny. Sam sobie radził ze wszystkim. Innym pomagał. To dawno. Kiedyś tam. Ta duma, godność. Dawno. Bo trzeba było walczyć. To ważniejsze. Dla wnuków, o wnuków. O życie.

REKLAMA

Szczęśliwi byliśmy…

Franciszek Kluch mieszka w Dębnie od 1945 roku, kiedy to jego rodzice przybyli tu w ramach repatriacji. Skończył studia ekonomiczne w Poznaniu. Pracował w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Dębnie. Poślubił Zosię Szajnowską. Kształciła się w Zielonej Górze. Była nauczycielką nauczania początkowego.

- Szczęśliwi byliśmy, kochaliśmy się. Dobrze nam się wiodło. Ale nie mieliśmy dzieci. A dom bez dziecka był taki… pusty. Chcieliśmy mieć pełną rodzinę, pokochać małą istotkę, chcieliśmy być kochani. Skoro nie swojemu

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 86% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 05-06-2026

 

Sylwia DUDEK
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA