Edward Kiczmachowski wraz z dwoma współwięźniami - Józefem Szajną i Edwardem Salwą - uciekł z obozu Auschwitz-Birkenau w sierpniu 1943 r. Ucieczka się nie udała, wszyscy trzej zostali schwytani, a Kiczmachowski został ponadto trzykrotnie postrzelony. Ledwo przeżył. Trafił potem do bloku nr 11 („Bloku Śmierci") w obozie macierzystym Auschwitz I, gdzie czekał na wykonanie wyroku śmierci. Jednak do egzekucji nie doszło. Obozowa historia Szczecinianina to opowieść o nieustannym oporze - również tym symbolicznym - i mroku, który wydaje się nierealny. W poniedziałek, 17 sierpnia, minie 83. rocznica jego ucieczki z największego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady.
Edward Kiczmachowski urodził się 29 lipca 1920 r. w Strasburgu. Do Auschwitz trafił w drugim transporcie polskich więźniów politycznych z Tarnowa. Był rok 1940, lato. Kiczmachowski otrzymał numer 3414 i trafił najpierw na kwarantannę w bloku 9, a następnie do bloku 3. Pierwsze dni w obozie szybko uświadomiły mu, czym jest to miejsce.
- Pierwsze solidne bicie otrzymałem od byłego kolegi z
...