Miała skierowanie na operację, ale chciała jej się poddać - jak przyznawała - w szybszym tempie. Za sprawą poczty pantoflowej trafiła więc do Doktora K. „Wiadomo: jak się pójdzie do prywatnego gabinetu lekarza pracującego w szpitalu, to on zawsze znajdzie szybsze rozwiązanie" - przed sądem tłumaczyła świadek, dlaczego nie ma żalu do dawnego ordynatora oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej, że wśród zleconych badań wskazał jej też fundację, na którą „zasugerował" wpłacić 10 tysięcy złotych.
Miała skierowanie na operację od lekarki Podstawowej Opieki Medycznej. Ale zarówno ona, jak i blogerzy oraz forumowicze społecznościowych portali przestrzegali, że na tego rodzaju zabieg w Specjalistycznym Szpitalu im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie-Zdunowie - jedynej placówce medycznej wykonującej operacje chirurgicznego leczenia patologicznej otyłości - czeka się dwa lata, a nawet dłużej. Młoda ekonomistka ze Szczecina wybrała więc drogę: „Wiadomo: jak się pójdzie do prywatnego gabinetu lekarza pracującego w szpitalu, to on zawsze znajdzie szybsze rozwiązanie".
Doktor (prywatnie)
...