Tragiczne zdarzenia w szkołach na Mazowszu sprawiły, że wielu rodziców zadaje sobie dziś pytanie: skąd mam wiedzieć, że z dzieckiem dzieje się coś złego? Psychoterapeutka Anna Borkowska-Makarewicz mówi, które zachowania powinny niepokoić, dlaczego młodym ludziom tak trudno radzić sobie z frustracją i gdzie szukać pomocy.
Dramatyczne informacje docierają dziś do każdego szybko, także do dzieci i młodzieży. Internet, media społecznościowe, a w nich wielu nieodpowiedzialnych. Sama prawda była wystarczająco trudna, a dezinformacja w sieci dodatkowo podsycała strach.
– Dzisiaj, po ostatnich wydarzeniach, na pewno jest ciężko pójść do szkoły – przyznała w piątek w rozmowie z nami Anna Borkowska-Makarewicz, psychoterapeutka, która pracuje z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. – To, co się wydarzyło, jest etapem długoterminowego procesu. Było bardzo dużo czasu na to, żeby pewne rzeczy zatrzymać, uczyć dzieci odporności na frustracje, na napięcia. Na te, które niesie ze sobą szkoła czy dom, ale też na te, które niesie ze sobą w ogóle życie. Bo w życiu każdego człowieka występują przecież
...