Niedziela, 01 marca 2026 r. 
REKLAMA

Czy polskie ziołolecznictwo przetrwa ten atak?

Data publikacji: 01 marca 2026 r. 12:20
Ostatnia aktualizacja: 01 marca 2026 r. 12:32
Czy polskie ziołolecznictwo przetrwa ten atak?
W Szwajcarii, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, przypada najwięcej w świecie specjalistów stosujących naturalne terapie. Państwo finansuje obywatelom leczenie ziołami, zabiegi akupunktury, masaże... Fot. www.freepik.com  

Czy to nie od roślin zaliczanych do ziół nie rozpoczął się rozwój współczesnej medycyny i czy nie w nich tkwią korzenie dzisiejszej farmacji? Czy tradycyjne ziołolecznictwo nie rozwinęło się w naukę zwaną fitoterapią? Czy zatem nie wypływa z tego samo dobro dla człowieka? Dzisiaj słychać pytania, czy ziołolecznictwo w Polsce przetrwa, bo wrogowie wszystkiego, co nie jest naukowo udowodnione zaliczają je do pseudomedycyny i przygotowali już specjalną ustawę.

REKLAMA

Zioła - od zarania…

Za najstarszą medycynę świata uważana jest Ajurweda, powstała ponad 5000 lat temu w Indiach. Do dzisiaj stosowane są jej receptury ziołowe, także zabiegi i ćwiczenia. W niej, jak pisze się, ma swoje korzenie medycyna chińska, której najstarsze ślady zachowały się w zapiskach na kościach wróżbnych z ok. 1600-1046 p.n.e. W późniejszych wiekach, jeszcze przed naszą erą, opracowano jej standardy i szkolono państwowych urzędników na zielarzy, wydawano książki na temat, wprowadzano innowacyjne metody leczenia. Chińska farmakopea stosowana z powodzeniem także dzisiaj zawiera tysiące receptur

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 90% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 27-02-2026

 

Elżbieta BRUSKA
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA