Zależało nam na budynku, który przyciągnie życie publiczne na Łasztownię - mówiły podczas poniedziałkowej debaty w Willi Lentza przedstawicielki pracowni zwycięskiej w konkursie na nową siedzibę Teatru Współczesnego w Szczecinie. Musiały zmierzyć się z wątpliwościami tych, których koncepcja podzielonego na dwie bryły gmachu nie przekonała.
Emilia Sobańska z biura SAAW zapewniała, że dla jej zespołu najważniejsze jest budowanie architektury „w otwarciu na człowieka". Chciałaby, aby ich realizacja na Łasztowni była miastotwórcza.
- Sięgnęliśmy do archiwalnych map. Pokazały nam budowle podłużne, spichlerzowe, z charakterystycznym wydłużonym kształtem, frontem skierowane w stronę rzeki. Stanowiły dla nas inspirację. Uważamy, że to wszystko w komplecie stanowi o esencji, która jest na Łasztowni niepowtarzalna - mówiła Martyna Dryś. Zwróciła uwagę na to, że w historii Szczecina teren Łasztowni był mniej zabudowany niż stare miasto, miał charakter zaplecza. - Wiedzieliśmy, że chcemy zaproponować na drugim brzegu coś równie wartościowego, możne nie budynek ikonę, ale budynek, który swoim
...