Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna w Niemczech sprawiła, że nasi sąsiedzi nie kupują już „po niemiecku", tylko po prostu taniej. Widać to szczególnie przy granicy. Kierowcy na niemieckich rejestracjach tankują w Polsce, jeżdżą azjatyckimi autami i coraz rzadziej zwracają uwagę na „narodowość produktu". Mit gospodarczej dumy zza Odry powoli trafia tam, gdzie wiele europejskich legend - na śmietnik dawnych ekonomicznych potęg.
Tak kończy się słynne „kaufe deutsch", czyli niemiecki patriotyzm gospodarczy, który jest ważny już jedynie dla nielicznych. Widać to zwłaszcza w naszym województwie, m.in. w Szczecinie i w Świnoujściu.
- Nie ma już czegoś takiego jak „kaufe deutsch", teraz jest przede wszystkim „kaufe günstiger", czyli kup taniej. Oczywiście znajdą się jednostki, które reprezentują patriotyzm gospodarczy, to samo próbowaliśmy implementować w naszym kraju, z podobnym skutkiem. Trudno kupić polskie truskawki za dwa razy więcej niż hiszpańskie, gdy wiadomo, że dwa razy lepsze nie będą, to brzmi brutalnie, ale taka jest prawda. Podobnie jest z Niemcami, co widać niemal w każdej
...