Rozmowa z Kazimierzem Ziembą, byłym burmistrzem Nowogardu
- Co pana skłoniło przed laty do kandydowania na urząd burmistrza w Nowogardzie?
- W czerwcu 1994 roku odbywały się wybory samorządowe. Z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego zostałem zgłoszony jako kandydat do Rady Miejskiej w Nowogardzie. Wybory wygrałem i zostałem radnym. W tamtym okresie burmistrza wybierała Rada Miejska i tak 7 lipca 1994 roku zaproponowano mi funkcję burmistrza, którą przyjąłem. Było to dla mnie wielkim zaszczytem, ale też ogromną odpowiedzialnością. Gmina Nowogard była silnie związana z instytucjami obsługującymi rolnictwo, które w tym czasie zostały poddane restrukturyzacji, a w praktyce - likwidacji. W efekcie bezrobocie osiągnęło prawie 46 proc., było jednym z najwyższych w Polsce. Dlatego działania moje, zarządu miasta i urzędu miejskiego koncentrowały się na łagodzeniu skutków bezrobocia i tworzeniu nowych miejsc pracy. Na koniec mojego urzędowania, w grudniu 2010 roku, bezrobocie spadło do 9,5 proc.
– 16 lat kierował Pan gminą Nowogard, jak ocenia Pan zmiany w mieście za rządów obecnego burmistrza Michała Wiatra?
– W trakcie mojej kadencji szczególny nacisk położyłem na rozwój oświaty i szkolnictwa w gminie Nowogard. Ważną sprawą było to, że w 2001 roku przejęliśmy szpital jako zadanie własne gminy, jednocześnie zabezpieczając środki finansowe na jego generalny remont. Była to decyzja strategiczna, mająca na celu wzmocnienie lokalnego systemu ochrony zdrowia oraz poprawę jakości świadczonych usług. Dużą wagę przywiązywaliśmy również do promocji gminy, pozostając otwartymi na organizację różnorodnych wydarzeń kulturalnych i sportowych. Zainicjowaliśmy i realizowaliśmy cykliczne przedsięwzięcia, takie jak „Lato z Muzami”, Międzynarodowy Festiwal Filmów Ekologicznych, zawody motocrossowe rangi krajowej i międzynarodowej, a także wyścigi kolarskie szosowe i przełajowe. Dzięki tym inicjatywom Nowogard stał się rozpoznawalny i postrzegany jako miejsce aktywne, atrakcyjne oraz warte odwiedzenia. Okres po zakończeniu przeze mnie funkcji burmistrza oceniam jako czas niewykorzystanych szans dla gminy i jej dalszego rozwoju. Skupiono się przede wszystkim na celach doraźnych, zaniedbując działania długofalowe, które mogłyby przynieść wymierne korzyści mieszkańcom. Do najważniejszych zaniechanych przedsięwzięć należą: rezygnacja z budowy południowo-wschodniej obwodnicy miasta, brak realizacji kanalizacji na terenach wiejskich, niewybudowanie nowego cmentarza przy ul. Górnej oraz brak zagospodarowania placu przy ul. Warszawskiej. Są to jedynie wybrane przykłady działań, które – mimo przygotowanej dokumentacji i obowiązujących planów zagospodarowania przestrzennego – nie zostały podjęte. Negatywnie oceniam również prowadzoną politykę podatkową, której skutki w postaci ograniczonych środków finansowych na inwestycje będą odczuwalne przez dłuższy czas. Z uwagi na krótki okres sprawowania funkcji przez obecnego burmistrza trudno o jednoznaczną ocenę jego działań. Należy jednak podkreślić, że sytuacja finansowa gminy będzie miała istotny wpływ na tempo i kierunek jej dalszego rozwoju.
– Czym się Pan obecnie zajmuje?
– Od ośmiu lat pozostaję na emeryturze. Obecnie realizuję pasje, na które wcześniej brakowało czasu – odbywam wycieczki, spędzam czas nad jeziorami i rzekami, zajmuję się wędkarstwem oraz myślistwem.
...