Piątek, 02 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Budowa stoczniowego holdingu wbrew politykom

Data publikacji: 01 stycznia 2026 r. 22:09
Ostatnia aktualizacja: 01 stycznia 2026 r. 22:09
Budowa stoczniowego holdingu wbrew politykom
Fot. archiwum Robert Stachnik  

Z Krzysztofem PIOTROWSKIM, prezesem holdingu stoczniowego, rozmawia Wojciech SOBECKI

REKLAMA

- Skąd się wziął pomysł na budowę holdingu?

- Przesłanek budowy struktury holdingowej było wiele, ale wymienię dwie najważniejsze. Pierwszą była obawa przed wrogim przejęciem. Było to realne zagrożenie choćby ze strony koreańskiego koncernu Daewoo, który chciał kupić stocznię, ale nie po to, aby produkować w niej statki, ale żeby przejąć kontrakty, które następnie można będzie realizować w Korei. Podobny scenariusz Koreańczycy zrealizowali w Rumunii, gdzie przejęli stocznię produkcyjną w Mangalii, przekształcając ją w stocznię remontową i tym samym pozbywając się konkurencji. Drugim powodem była konieczność dywersyfikacji źródeł przychodu. Chcieliśmy, aby holding w przypadku dekoniunktury na rynku okrętowym mógł generować przychody z innych źródeł. Tak działała większość naszych konkurentów, w tym koreańskie czebole i japońskie grupy przemysłowe, które oprócz stoczni miały w swojej strukturze bardzo różne przedsiębiorstwa, a często nawet banki. To doskonały sposób nie tylko na zarabianie

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 82% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 02-01-2026

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA