Niedziela, 22 marca 2026 r. 
REKLAMA

Brzydkie słowo po angielsku. Kontrowersje wokół spektaklu pokazywanego w ramach „Kontrapunktu”

Data publikacji: 22 marca 2026 r. 22:20
Ostatnia aktualizacja: 22 marca 2026 r. 22:32
Brzydkie słowo po angielsku. Kontrowersje wokół spektaklu pokazywanego w ramach „Kontrapunktu”
Fot. Materiały organizatora  

Nagość czy wulgaryzmy w środkach masowego przekazu nie są dziś czymś szczególnym. Jako odbiorcy kultury masowej zdążyliśmy przyzwyczaić się do scen nagich ludzi, dialogów okraszonych słowami uznawanymi za niecenzuralne itp. Wciąż jednak istnieją zasady, którymi kierujemy się w codziennym życiu i międzyludzkich relacjach - jedną z nich jest unikanie wulgarności w przestrzeni publicznej. Dlatego nie dziwi, że wielu mieszkańców i odbiorców może razić użycie bluzgu w miejskiej przestrzeni - tak jak ma to miejsce w przypadku sztuki „Fuck Me", która zostanie zaprezentowana podczas festiwalu Kontrapunkt. W sprawie spektaklu interweniują już radni Prawa i Sprawiedliwości.

REKLAMA

Jako pierwszy wątek kontrowersyjnego tytułu poruszył Marek Duklanowski (PiS) podczas Komisji ds. Kultury Rady Miasta 16 marca.

- Spektaklu Mariny Otero nie da się oglądać, będąc konserwatywnym człowiekiem. Na scenie funkcjonuje pięciu nagich mężczyzn plus naga kobieta. Nie wiem, czemu to ma służyć, ale ok, rozumiem, że jest jakiś głębszy sens. Nie muszę na to iść. Ale jeśli państwo umieszczacie w przestrzeni publicznej bluzg jako tytuł sztuki, to ja się na to nie zgadzam.

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 75% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 23-03-2026

 

 Agata Jankowska 
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA