Osoby w kryzysie bezdomności, bardzo często wzbudzają współczucie. Są na szczęście osoby, które same starają się im pomoc. Inni próbują zainteresować ich losem instytucje, powołane do pomocy w takich przypadkach. Gdy informowanie instytucji nie przynosi oczekiwanych efektów, proszą media, o zajęcie się sprawą.
W takiej właśnie sprawie, do redakcji „Kuriera Szczecińskiego", napisała mieszkanka Barlinka: „Od kilku miesięcy, w przestrzeni publicznej Barlinka widywany jest starszy mężczyzna, poruszający się o kuli. Człowiek ten dotknięty jest kryzysem bezdomności. Najczęściej można go spotkać w godzinach porannych, przy wejściu do marketu Biedronka na ulicy Kombatantów. Z relacji tego człowieka wynika, że nocuje on w jednym z okolicznych śmietników na osiedlu Górny Taras, narażając tym samym swoje zdrowie i życie, szczególnie w okresie rażąco niskich temperatur… Mężczyzna ten deklaruje gotowość do skorzystania z pomocy, jest otwarty na pobyt w ośrodku dla osób bezdomnych lub przyjęcie innej formy wsparcia. Jak sam twierdzi, zgłaszał się do Ośrodka Pomocy Społecznej, jednak został
...