Jedna z wiat śmietnikowych w okolicach ul. Bohaterów Getta Warszawskiego, Małkowskiego i Księcia Bogusława X w Szczecinie stała się miejscem pobytu osób w kryzysie bezdomności. - Zrobili sobie z tego miejsca mieszkanie - mówi nasz Czytelnik. Nie pomagają interwencje u zarządcy i służb, bo problem i tak wraca.
- Bezdomni myją się tam, załatwiają potrzeby fizjologiczne, spożywają posiłki i alkohol, piorą odzież i wywieszają ją na drzwiach wejściowych - informuje pan Mirosław, który mieszka w pobliżu. - Szczecińskie TBS, straż miejska i policja nie reagują w należyty sposób na nasze prośby. Obejrzą wiatę i na tym kończy się ich reakcja. Boimy się zagrożenia epidemiologicznego i coraz częstszych spotkań towarzyskich zakrapianych alkoholem.
Pan Mirosław opowiada, że bezdomni zaczęli się pojawiać tam kilka miesięcy temu. Początkowo spali na kartonach, potem - kiedy ludzie zaczęli wyrzucać meble - zaczęli z nich korzystać. Teraz śpią na kanapie, a do dyspozycji mają też stare szafki.
- Przesiadują w strasznym syfie. Możliwe też, że załatwiają tam swoje potrzeby fizjologiczne, bo
...