Afera związana z importem alkoholu do naszego kraju była jedną z pierwszych afer na pograniczu transformacji ustrojowej. Rozpoczęła się za rządów Mieczysława Rakowskiego, ale trwała także za rządów Tadeusza Mazowieckiego.
W PRL milion osób było uzależnionych, a 5 milionów nadużywało alkoholu. Statystyczny mieszkaniec Polski wydawał rocznie jedną pensję na alkohol. Społeczeństwo polskie było jednym z najwięcej pijących na świecie.
Licząc średnio, po wojnie każda osoba (wliczając dzieci) spożywała rocznie 1,5 litra alkoholu. W roku 1970 było to już ponad 5 litrów. Za rządów Edwarda Gierka ilość wzrosła do 8,6 litra.
Skala problemu nie była dokładnie znana, ponieważ rynek skutecznie zasilali bimbrownicy, których liczby nigdy dokładnie nie ustalono. W Polsce Ludowej alkohol był określany przez socjologów jako element kultury społecznej.
W chwili przełomu polityczno-gospodarczego stał się podstawą wielkiego biznesu zarówno dla przedstawicieli starej, komunistycznej władzy, jak i dla nowych, postkomunistycznych reformatorów. Nie pierwszy raz w historii wielkie
...