Niedziela 05 grudnia 2021r. 
REKLAMA

Zbadają zabójstwo Stanisława Nadratowskiego

Data publikacji: 2017-01-16 22:31
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 11:26
Zbadają zabójstwo Stanisława Nadratowskiego
 

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa Stanisława Nadratowskiego, który poniósł śmierć w czasie protestów robotniczych 19 grudnia 1970 roku w Szczecinie.

20-letni Nadratowski odbywał wówczas zasadniczą służbę wojskową w jednostce nr 1025, która brała udział w tłumieniu protestów robotników. Ciało żołnierza zostało odnalezione 19 grudnia 1970 roku na tyłach budynku przy ul. Kaszubskiej 63/64 w Szczecinie.

Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Szczecinie 28 stycznia 1971 roku umorzyła postępowanie w sprawie śmierci Nadratowskiego uznając, że przyczyną jego zgonu było nieostrożne obchodzenie się z bronią.

Teraz Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie w ramach postępowania sprawdzającego zgromadziła dane uzasadniające podejrzenie, iż śmierć Stanisława Nadratowskiego mogła być wynikiem przestępstwa wyczerpującego znamiona zbrodni komunistycznej. Po analizie akt Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Szczecinie uznano bowiem, iż poważne wątpliwości budzi uzyskana wówczas opinia lekarza wojskowego, odnosząca się do mechanizmu obrażeń powstałych u Stanisława Nadratowskiego oraz sformułowanych wniosków co do okoliczności jego zgonu.

Istotne wątpliwości są także co do poprawności i rzetelności ustaleń poczynionych przez prokuratorów wojskowych w trakcie oględzin miejsca ujawnienia zwłok Stanisława Nadratowskiego, w tym zabezpieczonych śladów.

W toku postępowania sprawdzającego zapoznano się także z ustaleniami członków Stowarzyszenia ,,Grudzień 1970/Styczeń 1971” oraz informacjami przekazanymi przez członków najbliższej rodziny Stanisława Nadratowskiego.

Nadratowski był synem szczecińskiego stoczniowca i nie krył, iż odmówi wykonania ewentualnego rozkazu strzelania do manifestantów. Pełniąc służbę na ulicach Szczecina, stanął w obronie ciężarnej kobiety, którą brutalnie potraktowali funkcjonariusze ZOMO.

Prokurator Marek Rabiega, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie informuje, że od opinii biegłych, o jaką zamierza wystąpić pion śledczy IPN, zależy m.in., czy dojdzie do ekshumacji szczątków żołnierza.

W grudniu 1970 roku w centrum Szczecina wojsko i milicja otworzyły ogień do demonstrantów. Najwięcej osób zostało zabitych i rannych po spaleniu gmachu KW PZPR, kiedy tłum szturmował położoną w sąsiedztwie Komendę Wojewódzką MO. W trakcie „wydarzeń” grudniowych zginęło w Szczecinie 16 osób.

(as)

Fot. R.STACHNIK (arch.)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Popieram
2017-01-17 12:46:10
Trudno się pogodzi© z myślą, że tyle lat po "odzyskaniu wolności" nikt nie chciał tej śmierci wyjaśnić. Dobrze, że teraz to nastąpi.
Bardzo dobrze
2017-01-17 07:33:28
Szkoda, że poprzednia władza tego nie wyjaśniła, choćby jako sprawiedliwość społeczną dla samej rodziny i jego znajomych. To tak jak z niektórymi biznesmenami. Każdy wie, że są spod ciemnej gwiazdy, ale dowodów na to brak.
Uczestnik wydarzen z tamtych dni...
2017-01-16 22:57:26
Czas najwyzszy i lepiej pozniej jak wcale - rozpatrzyc raz jeszcze ta tragedie ! Czesc Jego Pamieci !!

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA