Ukradł 14 milionów i uciekł. Na niemal rok osiadł na Dominikanie, z którą Polska nie posiada oficjalnej, dwustronnej umowy ekstradycyjnej. Jego złudne poczucie nietykalności właśnie się skończyło. Mowa o Łukaszu G., byłym asesorze komorniczym ze Szczecina, który został zatrzymany i przekazany polskim organom ścigania, a następnie aresztowany przez polski sąd.
Łukasz G. był asesorem komorniczym od 2019 r. Wykorzystał ciężką chorobę nowotworową i nieobecność swojego szefa - komornika z kancelarii nr XXI przy ul. Klonowica 1a, działającej przy Sądzie Rejonowym Szczecin - Prawobrzeże i Zachód. W zaledwie półtora miesiąca - jak wskazuje prokuratura: od 1 stycznia do 14 lutego ubiegłego roku - przeprowadził 400 operacji na kontach klientów kancelarii, kradnąc im w sumie ponad 14 milionów złotych.
- W systemie służącym do obsługi kancelarii komorniczej wyszukiwał prawomocnie zakończone sprawy, w których jako wierzyciele występowali przedsiębiorcy o dużej skali działalności i wysokich obrotach, np. z branży bankowej, leasingowej. Następnie w tych sprawach dokonywał nowych wpisów, wprowadzając dotychczasowych wierzycieli jako dłużników. I na podstawie tak spreparowanych wpisów kierował wobec nich egzekucję z rachunków bankowych, każdorazowo na kwoty kilkuset tysięcy złotych - mechanizm przestępczej działalności Łukasza G. przedstawiała Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. - Zajęte w ten sposób pieniądze następnie przesyłał z konta kancelarii komorniczej na własne rachunki bankowe. Każdy przelew oznaczany był takimi samymi - fałszywymi danymi.
Śledztwo przeciwko byłemu asesorowi komorniczemu (21 marca został usunięty z listy asesorów komorniczych - przyp. aut.) wszczął Wydział 2 ds Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Łukaszowi G. zarzucono „przywłaszczenia mienia wielkiej wartości, przekroczenie uprawnień oraz inne przestępstwa przeciwko mieniu". Na tej podstawie był został na niego wydany Europejski Nakaz Zatrzymania. ©℗
A. NALEWAJKO