niedziela, 08 grudnia 2019.
Strona główna > Wiadomości > Wymienili się nerkami

Wymienili się nerkami

Wymienili się nerkami
Data publikacji: 2017-03-10 17:06
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 11:31
Wywietleń: 2882 222569

Dwie pary - ze Szczecina i Warszawy - wymieniły się zdrowymi nerkami. W Szczecinie operację przeprowadził szpital przy ul. Arkońskiej. W Warszawie - Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus. To pierwszy w Polsce przeszczep krzyżowy, w który zaangażowane były dwa odległe ośrodki.

Pani Aurelia z Mostowa w Zachodniopomorskiem chciała podarować nerkę swojemu choremu mężowi - Adamowi. Ale niezgodność grup krwi małżonków na taki przeszczep nie pozwalała. W podobnej sytuacji była para z Warszawy. Tam dawcą miał być mężczyzna. Lekarze i koordynatorzy z Poltransplantu ustalili, że pary te mogą sobie pomóc  -  pani Aurelia odda nerkę parze z Warszawy, a tamta para odwdzięczy się tym samym. Operacje odbyły się w miniony wtorek - w dwóch oddalonych od siebie ośrodkach. Pobrane nerki zostały przetransportowane samolotem. Dawcy i biorcy czują się dobrze.

- Nowatorstwo tego zabiegu (w Polsce) polegało głównie na logistycznej oprawie - mówi prof. Marek Myślak, ordynator Oddziału Nefrologii i Transplantacji Nerek szpitala przy ul. Arkońskiej w Szczecinie. - Trzeba było wymienić nerki pomiędzy dwoma ośrodkami i przeprowadzić operacje tego samego dnia, w tym samym czasie.

Tego rodzaju przeszczepy są w Polsce bardzo rzadkie.

- W Polsce stosunkowo rzadko przeszczepiamy narządy pobrane od dawców żywych, a perspektywa osiągnięcia pułapu znacznie wyższego, takiego jaki jest np. w krajach skandynawskich lub w Holandii, jest dla nas wielkim wyzwaniem - mówił dr Tomasz Śluzar z zespołu transplantacyjnego. - Bo jakość narządu i efekty leczenia są bezsprzecznie najlepsze, gdy organ pochodzi od dawcy żywego. I jak widać, można dokonać przeszczepu rodzinnego, nawet gdy między bliskimi osobami nie ma zgodności grupy krwi. Warto propagować informację o możliwości takiego krzyżowego przeszczepiania.

Mąż pani Aurelii zachorował 4 lata temu. Od trzech lat był dializowany. Musiał jeździć na te zabiegi do Choszczna - trzy razy w tygodniu, spędzał na nich po 4 godziny. Przeszczep pozwoli mu się od nich uwolnić.

- Droga była długa - przyznaje pani Aurelia Miszczak z Mostowa, która podarowała swoją zdrową nerkę mężowi, chociaż fizycznie przeszczepiono ją pacjentowi warszawskiej kliniki. - Ta droga zaczęła się tutaj w Szczecinie. Później była właśnie Warszawa. Wszędzie spotkaliśmy wspaniałych lekarzy, psychologów i innych specjalistów wspierających tę procedurę. Był to przeszczep na dwa szpitale - jedna para jest w Warszawie, druga - tutaj. Mieliśmy trochę wątpliwości do takiego przeszczepienia, bo myśleliśmy, że w jakiś sposób nerki transportowane samolotem ucierpią. Ale jednak nie. Lekarze zapewniali, że będą sprawne i faktycznie tak było. Wszystko się powiodło i jest dobrze. Jesteśmy szczęśliwi. Poznaliśmy tę drugą parę. Bardzo fajni, młodzi ludzie. Myślę, że będziemy utrzymywali jakiś kontakt.

Agnieszka Spirydowicz

Fot. Robert Stachnik

Na zdjęciu: pani Aurelia i pan Adam są już po operacji. Skorzystali z szansy, jaką daje przeszczep krzyżowy. Druga para była operowana w Warszawie. Wszyscy czują się dobrze.

Komentarze

PM
Moi, Tłumacz Dla rozwiania Waszych wątpliwości - nerki samolotem latały za darmo. Lekarze chcieli jedynie w ten sposób pokazać możliwość przeszczepiania narządów na odległość, że nerka może do nas przylecieć z każdego miejsca na ziemi i jest to bardzo bezpieczne i przyszłościowe rozwiązanie ;)
2017-03-14 23:21:40
@moi
Mi się wydaje, że cała sytuacja odzwierciedla system zarządzania służbą zdrowia. Zamiast wybrać wariant najtańszy z dojazdem jednej pary pociągiem do drugiej i operacja w jednym mieście, to wybiera się rozwiązanie najdroższe i też najbardziej ryzykowne. A kto bogatemu zabroni?
2017-03-11 13:51:38
moi
Tłumaczu , to ja ci wytłumaczę . Takie operacje , o ile nie ma przeciwwskazań w transporcie pacjenta ,robi się na świecie w jednym szpitalu. Koszty transportu to dojazd osób do szpitala wynoszące tyle co koszt biletu na pociąg , paliwa samochodu lub co tam wolisz a nie dziesiątki tysięcy wydane na niepotrzebny lotniczy transport.
2017-03-11 09:32:21
Czytelnicy Kuriera,
PODZIEKOWANIE dla obu Dawcow... jak i calego Zespolu operujacych Lekarzy oraz Osob z ta sytuacja zwiazanych !!
2017-03-10 23:30:34
Tłumacz
Moi - juź ci tłumaczę: nerki są lżejsze od człowieka więc koszt transportu jest dużo niźszy. Tłumaczenie na twoim poziomie -chyba pokumasz
2017-03-10 22:35:52
moi
Czy ktoś mógłby wyjaśnić sens wożenia nerek przez pół Polski.Czy nie lepiej było zrobić planowane operacje przeszczepiena w dwóch salach obok siebie.Megalomania lekarzy wydaje się nie mieć granic.
2017-03-10 20:07:50
annamaria
Życzę Państwu dużo, dużo zdrowia !!!!
2017-03-10 18:43:55

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
7
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielka Parada Mikołajów

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy obowiązek tworzenia korytarza życia i jazdy na suwak zwiększą bezpieczeństwo na drogach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie