O potrzebie przebudowy brzegów Parsęty na odcinku od ul. Kamiennej do ul. Łopuskiego w Kołobrzegu mówiło się od wielu lat. Gdy na zadanie samorząd znalazł pieniądze, inwestycja w końcu ruszyła. I wszystko szło zgodnie z planem do momentu, gdy nadzór budowlany nie dopatrzył się nieprawidłowości natury formalnej.
Jak już informowaliśmy, pozwolenie na budowę wydane przez Starostwo Powiatowe w Kołobrzegu okazało się wadliwe. Dotyczyło ono bowiem nie tylko miejskich gruntów, ale także tych należących do Skarbu Państwa. O ile na grunty miejskie pozwolenie mógł wydać powiat, o tyle w odniesieniu do tych należących do wspomnianego Skarbu Państwa powinien to zrobić wojewoda. Tak się jednak nie stało i w tej sytuacji na szczeblu wojewódzkim wszczęto postępowanie administracyjne, które doprowadziło do unieważnienia całego wydanego wcześniej pozwolenia. Póki postanowienie wojewody jest nieprawomocne, prace mogą być kontynuowane. Nie ma jednak wątpliwości, że nikt od niego nie będzie się odwoływał. W tej sytuacji dokument uprawomocni się 13 stycznia.
Kołobrzescy urzędnicy są już przygotowani do złożenia dwóch nowych wniosków o wydanie pozwoleń na budowę. Jeden, dotyczący terenów miejskich, trafi do starostwa. Drugi, mówiący o gruntach państwowych, zostanie złożony w Urzędzie Wojewódzkim. Kołobrzescy samorządowcy mają nadzieję, że nowe pozwolenia na budowę zostaną wydane w miarę szybko, a całe zamieszanie wynikające z błędu pracowników Wydziału Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kołobrzegu, nie wpłynie znacząco na opóźnienie realizacji zadania. ©℗
(pw)