Tradycyjnie, czyli tuż przed majówką, ruszył sezon fontann w Szczecinie. Równolegle rozpoczęło się „budzenie” miejskich poidełek.
Niestety, nie wszystkie z miejskich fontann prezentują się tak okazale, jak chodnikowe wodne pióropusze na pl. Zamenhofa. Z 21 szczecińskich „wodnych zabawek ulicznych” aż 8 będzie wyłączonych tego lata. Wśród nich nie tylko te z Alei Fontann, ale m.in. również na pl. Tobruckim, w Parku Noakowskiego i Cmentarzu Centralnym (czynna będzie tylko najmniejsza, w lapidarium). Ograniczenia w skali sezonu fontann magistrat tłumaczy: „ograniczonymi możliwościami budżetowymi miasta”.
Może nie dodają miastu tyle uroku co fontanny, ale dzięki nim będzie można czerpać wodę dla ochłody. Mowa o poidełkach, które właśnie są przywracane do pełnej sprawności. Jako pierwsze zostały uruchomione tzw. miejskie zdroje przy Arkonce, na pl. Lotników oraz na „Złotym Szlaku” (przy suchych basenach Alei Fontann). Po nich woda popłynie w kolejnych 12: od Skweru Misia Wojtka, przez „bartłomiejkę” i przystanek Jasnych Błoni, Różankę, al. Piastów, pl. Zwycięstwa i nadodrzańskie bulwary, po kładkę przy ul. Struga, Park Wolności i skatepark „Chełminek” w Podjuchach.
ZWiK przypomina: „woda z poidełek – przeznaczona do spożycia – jest najlepiej przebadanym z produktów spożywczych, ze względu na niezwykle rygorystyczne normy jakościowe i stały monitoring w całym procesie dostaw”. Pić z nich można darmo, do woli i na zdrowie. ©℗
(an)