W Wielką Sobotę w Akademickim Ośrodku Jeździeckim ZUT przy ul. Junackiej w Szczecinie odbyło się doroczne święcenie pokarmów na stół wielkanocny. Wydarzenie to od lat przyciąga mieszkańców miasta, którzy cenią sobie połączenie religijnego obrzędu z tradycją jeździecką.
Na placu ośrodka zgromadzili się wierni z koszyczkami, a towarzyszyli im jeźdźcy na koniach, co stanowi stały element tutejszych obchodów. Uroczystość zachowuje swój specyficzny charakter, integrując lokalną społeczność wokół symboliki odradzającego się życia i nadchodzących świąt.
Modlitwie przewodniczył ks. Robert Masalski, który poświęcił pokarmy. Duchowny odniósł się do głębokiego znaczenia wielkanocnego śniadania i duchowej przemiany.
- Panie Jezu Chryste, Ty przed męką i śmiercią kazałeś uczniom przygotować paschalną wieczerzę. Życzę wszystkim, aby Chrystus wszelkiego rodzaju nasze lęki, nasze słabości i grzechy wynosił z naszych domów, aby dawał nam nadzieję na lepsze jutro i napełniał nasze serca radością, gdy zasiądziemy rodzinnie do wielkanocnego śniadania – powiedział ks. Robert Masalski, kierując te słowa do zebranych na terenie ośrodka.
Dla wielu uczestników obecność w tym miejscu jest stałym elementem świątecznego harmonogramu. Pani Jolanta, która na uroczystość przybyła z rodziną, podkreśliła wieloletni staż tej tradycji w jej bliskim kręgu.
- Przyjeżdżamy regularnie od lat, najpierw z moimi rodzicami, a teraz z moimi dziećmi, bo ta tradycja trwa w naszym domu od bardzo dawna i jest dla nas naturalnym rozpoczęciem świętowania – mówiła.
Także pan Robert zawsze święci potrawy właśnie na Osowie.
- Pamiętam, jak byłem tu jako młody chłopiec, a dziś przyprowadzam własne dzieci, ponieważ ta tradycja jest w naszej rodzinie obecna i nie wyobrażamy sobie Wielkiej Soboty w innym miejscu – podkreślał.
(dg)