Wtorek, 13 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

W zimowym pogotowiu. Mroźne dni, gorący czas dla ZWiK

Data publikacji: 13 stycznia 2026 r. 19:06
Ostatnia aktualizacja: 13 stycznia 2026 r. 19:16
W zimowym pogotowiu. Mroźne dni, gorący czas dla ZWiK
W mieście w eksploatacji ZWiK jest ponad 1350 km wodociągu wraz z przyłączami. Fot. ZWiK  

Zima to trudny czas nie tylko dla drogowców, ale także wodociągowców. Ekipy ZWiK są w pogotowiu, ale mieszkańcy także powinni zadbać o swoją infrastrukturę.

REKLAMA

– Wodociągi w mieście budowane są na takiej głębokości, żeby sama infrastruktura nie była narażona na zamarzanie – tłumaczy Hanna Pieczyńska, rzecznik prasowy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie. – W przypadku awarii, które zdarzają się w przestrzeniach publicznych, problemem jest zamarznięty grunt i częste przechodzenie temperatury przez zero, a co za tym idzie ruchy ziemi. Woda w rurach, która jest w ciągłym ruchu i pod dużym ciśnieniem nie zamarza. Za to wilgotna ziemia już tak. To właśnie zmiana stanu skupienia i objętości gruntu jest problemem, a w połączeniu z naciskiem ciężkich pojazdów może powodować częstsze awarie, na które nie mamy wpływu.

Mrozy, z którymi mamy do czynienia od kilku dni spowodowały, że ziemia miejscami jest zamarznięta już na głębokości 50 cm. To może być niebezpieczne szczególnie w miejscach, gdzie przepływ jest mały, lub woda stoi.

– Przypominamy, że w mieście w eksploatacji ZWiK jest ponad 1350 km wodociągu wraz z przyłączami – informuje H. Pieczyńska. – To długość większa niż odległość pomiędzy Szczecinem a Paryżem! Wodociągi z roku na rok są wymieniane lub remontowane, dlatego awarii jest coraz mniej. Prosimy jednak mieszkańców o wyrozumiałość w sytuacji, gdy taka jednak się zdarzy, a kierowców o szczególną uwagę w miejscach, gdzie pojawiają się ekipy ZWiK. Nasi pracownicy większość czynności wykonują na chodnikach i ulicach, przy zachowanym normalnym ruchu pojazdów i pieszych, niezależnie od warunków pogodowych. Jest to więc praca w warunkach szczególnie niebezpiecznych, wymagająca ciągłej koncentracji. Wodociągowcy muszą skupić się nie tylko na swoich czynnościach, ale i na zachowaniu osób z otoczenia, aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym.

O infrastrukturę w mieście dba ZWiK. Inaczej jest w przypadku instalacji na prywatnych posesjach czy działkach. Zadbanie o odpowiedni stan techniczny przyłączy wody leży po stronie właściciela, lub zarządcy nieruchomości. To samo dotyczy studni wodomierzowych i instalacji w pomieszczeniach gospodarczych.

– Ochrona przed przemarznięciem instalacji nie wymaga wielkiego zachodu, a bez odpowiednich zabezpieczeń grozi nam zamarznięcie instalacji wodociągowej, uszkodzenia i awarie – zwraca uwagę rzeczniczka ZWiK. – Zadbanie o przyłącza lub studnie zmniejsza ryzyko pęknięcia rur i niekontrolowanego wycieku wody. Prawidłowo wykonane zabezpieczenie pozwoli też uniknąć niepotrzebnych wydatków związanych z kosztami odmrożenia czy napraw. Co ważne, to właściciel, a nie przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne będzie musiało płacić za usuwanie skutków zaniedbań zimowych.

(K)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA