Mieszkańcy Szczecina zaalarmowali nas o niebezpiecznej sytuacji na Placu Pawła Adamowicza. Chodzi o metalowe ławki stojące w ciągu pieszym pomiędzy Galerią Kaskada a Aleją Wyzwolenia. Jak mówi jeden z przechodniów, który często tam odpoczywa, siedziska od pewnego czasu są poważnie uszkodzone.
Na miejscu potwierdziliśmy te obawy. Metalowe ławki, które pierwotnie były solidnie przykręcone śrubami do podłoża, zostały od niego oderwane. Ponieważ konstrukcja w żaden sposób nie trzyma się ziemi, meble miejskie mogą się w każdej chwili przewrócić. Stanowi to poważne, niewidoczne na pierwszy rzut oka zagrożenie dla nieświadomych niczego użytkowników, w tym dzieci czy osób starszych.
Poprosiliśmy o interwencję Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego.
- Jeszcze dzisiaj wyślemy do tych ławek konserwatorów i zobaczymy, co możemy zrobić - przekazał nam w środę Kacper Reszczyński, rzecznik prasowy ZDiTM. - Spróbujemy jedną ławkę na nowo przykręcić do podłoża, a drugą trzeba będzie zdemontować i pospawać elementy mocujące. Po naprawie ławka wróci na swoje miejsce.©℗
(dg)