Nawet 8 lat więzienia grozi 39-latkowi, który uprowadził w Koszalinie 10-miesięcznego chłopca.
Przypomnijmy, że zdarzenie miało miejsce w połowie grudnia ubiegłego roku. Wtedy to policja została zaalarmowana przez kobietę, której w biały dzień były partner Krystian F. wyrwał na ulicy z rąk dziecko. Porywacz wsiadł z niemowlęciem do samochodu marki BMW, kierowanym przez inną osobę i wraz z nią odjechał.
Zaalarmowane o zdarzeniu służby natychmiast zmobilizowały wszystkie siły. Po krótkim czasie uciekający samochód zlokalizowano w rejonie Kołobrzegu na trasie ekspresowej S6. Pojazd udało się zatrzymać. Dziecko całe i zdrowe było wewnątrz. 39-latek został zatrzymany i po przesłuchaniu usłyszał zarzuty.
Mężczyzna twierdził, że jest ojcem dziecka, choć dokumenty na to nie wskazywały. Tłumaczył, że chciał jedynie spędzić trochę czasu z synkiem, którego matka na to nie pozwalała. Mimo w sumie dość wiarygodnych wyjaśnień stanie przed sądem za uprowadzenie dziecka. To jednak nie koniec zarzutów, jakie znalazły się w akcie oskarżenia. Krystian F. odpowie także za naruszenie nietykalności cielesnej swojej byłej partnerki i kierowanie wobec niej gróźb karalnych, a także za przywłaszczenie powierzonego mu mienia, czego dopuścił się w warunkach recydywy. Zarzuca mu się także prowadzenie samochodu mimo zakazu sądowego, na dodatek pod wpływem środków odurzających oraz posiadanie substancji psychotropowych. ©℗
(pw)