Prima aprilis to dzień, gdy można bezkarnie robić żarty i wprowadzać innych w błąd – wszystko oczywiście z umiarem i w granicach rozsądku.
„Kurier” też od lat kultywuje tę tradycję, zamieszczając 1 kwietnia na swoich łamach różnego rodzaju dziennikarskie kaczki, które w zamierzeniu mają wprowadzić w błąd, ale też i wzbudzić refleksję, że nie należy wierzyć we wszystko, co jest napisane…
We wtorkowym wydaniu naszej gazety i w eKurierze ukazała się m.in. informacja o niezwykłym znalezisku odnalezionym w słoiku na terenie byłego zakładu opiekuńczego Kückenmühler Anstalten. Niestety, nic takiego nie miało miejsca. Historia o zdjęciach znalezionych w słoiku została zmyślona. Prawdą jednak jest tragiczny los wychowanków tego zakładu…
Nieprawdziwa była też opublikowana przez nas informacja o kontrowersyjnej decyzji dotyczącej remontu Trasy Zamkowej i wyburzeniu dwóch łączników. Zamkowa Obwodnica Widokowa, która miałaby tam powstać, to również tylko primaaprilisowy żart.
(żuk)