W wieczór poprzedzający Europejski Dzień Walki z Rakiem Piersi przypadający na 15 października fasada nowego budynku "Z" Uniwersyteckiego Centrum Onkologii USK-1 PUM przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie (od strony placu Cypriana Norwida) rozświetliła się na różowo. Ten symboliczny gest solidarności z pacjentkami onkologicznymi stanowił tło dla wyjątkowego spotkania, którego główną bohaterką była pani Milena z Białogardu. Jej osobista historia to dowód na to, że współczesna medycyna pozwala nie tylko pokonać ciężką chorobę, ale i odzyskać pełnię kobiecości i radości z życia.
Pani Milena Pindyk miała zaledwie 32 lata, gdy podczas samobadania wyczuła w piersi niewielki guzek. Doskonale zdawała sobie sprawę z zagrożenia, ponieważ nowotwory były obecne w jej rodzinie, a ona sama wiedziała, że jest nosicielką mutacji genu BRCA1. Pomimo tej wiedzy, diagnoza była szokiem i początkiem trudnej drogi. Jak podkreśliła podczas środowej konferencji, kluczowym elementem walki z rakiem, obok szybkiego podjęcia leczenia, jest odpowiednie nastawienie psychiczne – jak mówiła: głowa – oraz ogromne wsparcie ze strony otoczenia medycznego.
- Choroba nie wybiera, nie patrzy na nasz wiek, nasz status, na to, czy mamy pieniądze, czy ich brak - zaznaczyła.
Dziś, cztery lata po postawieniu diagnozy, pacjentka ma za sobą długie leczenie onkologiczne: chemioterapię, obustronną mastektomię oraz operację rekonstrukcji piersi. Swoim trudnym doświadczeniem dzieli się po to, by pokazać innym kobietom, że diagnoza to nie wyrok, a radykalne zabiegi onkologiczne nie muszą odbierać poczucia własnej wartości. Na znak solidarności ze wszystkimi kobietami zmagającymi się z nowotworem, osobiście uruchomiła różową iluminację szczecińskiej „Jedynki”, która będzie świecić do piątkowego rana (16 października).
Sukces leczenia pani Mileny to zasługa ścisłej współpracy interdyscyplinarnego zespołu specjalistów.
Podczas środowego spotkania głos zabrali lekarze USK-1, którzy na różnych etapach terapii towarzyszyli pacjentce. Podkreślali ogromny postęp współczesnej medycyny.
Dr n. med. Rafał Becht, specjalista onkologii klinicznej kierujący Oddziałem Klinicznym Onkologii szczecińskiej "Jedynki", zwrócił uwagę na skalę problemu: rak piersi to najczęstszy nowotwór w Polsce, diagnozowany u około 20 tysięcy kobiet rocznie. Przypomniał również o darmowych badaniach mammograficznych dla pań w wieku 45-74 lat (co dwa lata) oraz zaapelował o comiesięczne samobadanie piersi, które pomaga wcześnie zauważyć niepokojące zmiany, a mammografia pozwala wykryć chorobę, zanim da jakiekolwiek objawy.
Dr Klaudia Winiecka-Socha, chirurżka onkologiczna, przybliżyła nowoczesne techniki operacyjne i diagnostyczne. Współczesna chirurgia w miarę możliwości unika radykalnych zabiegów na rzecz zabiegów oszczędzających pierś oraz procedury biopsji węzła wartowniczego, co pozwala zmniejszyć rozległość operacji i zminimalizować ryzyko obrzęku limfatycznego.
Prof. Piotr Prowans, kierownik Kliniki Chirurgii Plastycznej, Endokrynologicznej i Ogólnej USK-1 w Policach, omówił ważną rolę chirurgii odtwórczej. Rekonstrukcja piersi – wykonywana przy użyciu własnych tkanek pacjentki (tzw. chirurgia płatowa) lub specjalistycznych implantów – umożliwia powrót do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie i przywraca kobietom utraconą na skutek leczenia integralność ciała.
Pani Milena i towarzyszący jej specjaliści wielokrotnie podkreślali: wcześnie wykryty rak piersi, w najniższych stadiach zaawansowania, daje szansę na blisko stuprocentowe wyleczenie. Organizatorzy wydarzenia oraz pani Milena zaapelowali do kobiet o zachowanie czujności onkologicznej, odwagę w samobadaniu i korzystanie z badań przesiewowych. Zwrócono się również do mężczyzn z prośbą, by rozmawiali ze swoimi partnerkami, matkami czy córkami, wspierali je i aktywnie motywowali do dbania o zdrowie. Różowy październik to najlepszy moment, by wykonać ten mały krok, który może uratować życie.©℗
Tekst, zdjęcia i film: Agnieszka Spirydowicz