Wtorek, 18 czerwca 2024 r. 
REKLAMA

Szczecinianie są... winopijcami! [GALERIA, FILM]

Data publikacji: 18 maja 2024 r. 19:08
Ostatnia aktualizacja: 21 maja 2024 r. 14:05
Szczecinianie są... winopijcami!
Fot. Piotr Sikora  

Wielu gości przyciąga trwający w ten weekend (17-19 maja) na zamkowym dziedzińcu w Szczecinie IV Festiwal Wina Pomorza Zachodniego. Z tym, co mają najlepszego, aż do niedzieli czeka siedemnaście winnic.

Na miejscu dostępna jest oferta wytwórców zrzeszonych w Stowarzyszeniu Winnice Pomorza Zachodniego. To: Winnica Bard, Bekasiak, Kojder, Winnica de Lewin, Dębowe Szepty, Grabowski (Binowo), Invictus, Jassa, Korzeń, Molias, Winnica Pałacu Rajkowo, Sydonia, Szubert (Darłowo), Winnica Tecławska Góra, Turnau, Zodiak, Skarb Templariuszy.

Cykliczne wydarzenie chwalą i winiarze, i goście. Przyjaciółki - Monika i Krystyna smakując wino na miejscu, snuły plany, by osobiście odwiedzić zachodniopomorskie winnice.

- Jestem na festiwalu pierwszy raz - mówi pani Monika. - W ubiegłym roku koleżanka poczęstowała mnie winem z winnicy Darłowo. Przyszłyśmy więc, żeby skosztować i sprawdzić, czy będzie tak doskonałe, jak wtedy. No i jest.

- Byłam tu w ubiegłym roku, wiedziałam, czego się spodziewać - opowiada pani Krystyna. - Świetna impreza, wielu wystawców. Korci, żeby do nich pojechać. Właśnie o tym rozmawiamy.

Sebastian Pilczuk z Winnicy Sydonia przyznaje, że szczecinianie są wyjątkowymi klientami.

- Kiedy organizowaliśmy pierwszy festiwal wina tu w Szczecinie, cztery lata temu, już się okazało, że szczecinianie są winopijcami - śmieje się. - Przyszykowaliśmy z żoną taką ilość wina, która wydawałoby się gwarantowała nam trzy dni sprzedaży na butelki i kieliszki dla klientów. Okazało się, że w nocy musieliśmy gotowe wina, które mieliśmy, etykietować, by wystarczyło na następny dzień. To było genialne, dla nas oczywiście niezwykle nobilitujące. I wskazało nam drogę, że jednak te wina w Polsce coraz częściej są wybierane, kultura picia wina jest coraz fajniejsza, coraz bardziej wyrazista.

Drugi raz na festiwalu w Szczecinie gości winnica Invictus z Dębołęki (koło Wałcza).

- W zeszłym rok to był nasz debiut - mów Tomasz Sobecki. - Mieliśmy pierwsze wina, tylko cztery ich rodzaje. W tym roku mamy ich już bardzo dużo. Atmosfera festiwalu jest świetna.

Klienci dopytują jak wino się produkuje, czy jest z winogron, które u nas urosły i czy to na pewno wino z zachodniopomorskich winnic.

- Zdarzają się osoby, które pytają o wina z konkursów, bo czytali, że dostaliśmy medal i po to wino przyszli - opowiada Tomasz Sobecki. - Mamy medale za wina z cukrem resztkowym, czyli medalowego Johannitera półsłodkiego i medalowego Solarisa półwytrawnego, dużo osób woli, tak jak ja zresztą, takie wina, które ten cukier mają. Są też osoby, które przychodzą tylko i wyłącznie po wytrawne, dla nich wino, które ma cukier, nie jest winem.

 Czy po tegorocznych wiosennych przymrozkach, w których ucierpiały winnice, będzie co wystawić na festiwalu za rok?

- Cztery noce paliliśmy ogniska, był duży stres, ale nie możemy narzekać - przyznaje Tomasz Sobecki. - Bo choć mamy straty, w stosunku do innych winnic one są niewielkie.

- Jesteśmy jedną z winnic z najdłuższym stażem na Pomorzu Zachodnim - mówi Sebastian Pilczuk z Sydonii. - My i Winnica Turnau zaczynaliśmy jako pionierzy, więc niejeden przymrozek przeżyliśmy. Jeśli popatrzeć fenologicznie, z jednej strony wszystko w tym roku ruszyło wcześniej, nawet bez, czy kasztany - wszystko zaczęło szybciej kwitnąć. Podobnie rzecz się miała z winogronami, ale i wiśniami, jabłoniami, czereśniami. Natura to reguluje. A winorośla mają jedną fajną cechę - jak pęd główny przemarznie lub mechanicznie zostanie uszkodzony, wyrastają dwa, które są zapasowe. W tej chwili, już po kilku tygodniach, możemy powiedzieć, że plon oczywiście będzie niższy, ale winorośla żyją, mają się dobrze. Podejrzewam, że będzie całkiem fajne wino.

 Winopijcy ze Szczecina mogą więc być spokojni!

 A w sierpniu szykuje się kolejny „Weekend otwartych winnic”. 

- Pamiętajcie państwo, że to nie jest jeden dzień, a cały długi weekend - zapowiada Sebastian Pilczuk. - Więc można - i takich klientów w ubiegłym roku zaobserwowaliśmy - objechać kilka zachodniopomorskich winnic, świetnie się bawić.

 IV Festiwal Wina Pomorza Zachodniego w Szczecinie w sobotę trwa do godz. 23, w niedzielę w godz. 13-19.

Anna Gniazdowska

Film: Piotr Sikora

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

@Daniel
2024-05-21 13:57:50
Jakie to typowo polackie - ja nie używam, to po co innym. Przez takich dziadów jak ty, odechciewa się w tym kraju zawistników i psów ogrodnika.
@niebuszewo
2024-05-21 13:56:08
Pod koniec lata ubiegłego roku był organizowany festiwal winnic, w ramach którego każdą z wystawiających się tu winnic można było odwiedzić i zwiedzić. Dostałbyś odpowiedź na wszystkie swoje pytania. A co do tego "gdzie" to przecież nie w jednym miejscu, tam było kilkanaście różnych winnic. Najbliższe masz w Rajkowie, Baniach, Binowie. PS: Nasz region od wieków słynął z uprawy winorośli, mamy do tego odpowiedni klimat.
Daniel
2024-05-20 09:34:41
ileż mozna tego wińska wypić? ja napiję się raz na kilka lat i starczy
niebuszewo
2024-05-19 19:22:34
Tak z ciekawości gdzie te wina są faktycznie produkowane - leżakowane, kupażowane i rozlewane ?
szczecinianin
2024-05-19 14:20:57
grzecznościowo redaktor nie wspomniał o cenach
@aha
2024-05-19 10:40:17
@aha to akurat normalne, że kupuje się zestawy degustacyjne, nie tylko przy winach ale też np przy piwach
Szok
2024-05-19 07:57:16
Wino świadczy o kulturze regionu a w tym samym czasie na Pomorzanach zakazuje się sprzedaży wina w sklepie
aha
2024-05-18 23:05:31
tak im zależy na Klientach ale degustacja płatna :)
Oby częściej
2024-05-18 21:04:40
Taka impreza powinna być kilka razy w roku.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA