Środa, 01 kwietnia 2026 r. 
REKLAMA

Sprawiedliwość bez znieczulenia

Data publikacji: 27 października 2018 r. 21:18
Ostatnia aktualizacja: 09 lipca 2019 r. 12:23
Sprawiedliwość bez znieczulenia
Żona Roberta, mimo skromnych środków, którymi dysponuje, stara się być dobrą matką. Na uznanie zasługuje też jej wiara w męża. Do zakładu karnego w Nowogardzie przyjeżdża, zgodnie z regulaminem odwiedzin, dwa razy w miesiącu. Ostatnio była tam razem z ich nowo narodzonym synem. Fot. R.K. CIEPLIŃSKI  

Z 1,5-roczną przerwą siedzi w więzieniu od 2005 r. Wyrokiem „łącznym” Sądu Rejonowego w Białogardzie skazany został na 16,5 roku pozbawienia wolności. Na czym polegała przestępcza działalność Roberta B.? Jako właściciel firmy zajmującej się doradztwem dla poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych wystawiał fikcyjne zaświadczenia o zatrudnieniu klientom parabanków i operatorów telefonii komórkowej. Nie uzyskał z tego tytułu – jak twierdzi – żadnych korzyści, z wyjątkiem kilku czekolad „w ramach wdzięczności”. Traktował to jako „przysługę”. Przed dwoma laty nie wrócił do zakładu karnego z przepustki, bo chciał uzbierać 30 tys. euro dla chorej córki. I udało mu się. Córka jest już po operacji. Wpadł podczas kontroli drogowej. Aktualny termin opuszczenia zakładu karnego dla Roberta B. to listopad 2024 r.

REKLAMA

Pan Robert w więzieniu przebywa od 2005 r. Zatrzymany został po tym, jak sprawy wyszły na jaw. Kiedy przebywał już w zakładzie karnym, ciągle wpływały niejako „na konto” tego osadzonego kolejne sprawy i wyroki sądów. W sumie Robert B. skazany został 21 razy przez sądy rejonowe w: Białogardzie, Szczecinie, Kołobrzegu, Gryficach, Szczecinku, Koszalinie, Stargardzie, Pleszewie i Choszcznie. W niektórych sądach toczyło się niemal jednocześnie po kilka spraw przeciwko niemu. Dlaczego każdą z tych spraw potraktowano osobno, mimo że dotyczyły tego samego człowieka, na dodatek były one bliźniaczo podobne do innych? Zdaniem skazanego i osadzonego w zakładzie karnym w Nowogardzie było to konsekwencją postawy prokuratorów.

– Każdy z nich – jak mówi – chciał sobie zrobić statystykę. Mimo że będąc już w areszcie, zabiegał, by wszystkie sprawy związane z poświadczaniem nieprawdy ująć w jedną dużą sprawę. Jego adwokatowi, przydzielonemu mu z urzędu, nie udało się przekonać do tego prokuratora. ©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 26 października 2018 r.

Tekst i fot. R.K. CIEPLIŃSKI

Na zdjęciu: Żona Roberta, mimo skromnych środków, którymi dysponuje, stara się być dobrą matką. Na uznanie zasługuje też jej wiara w męża. Do zakładu karnego w Nowogardzie przyjeżdża, zgodnie z regulaminem odwiedzin, dwa razy w miesiącu. Ostatnio była tam razem z ich nowo narodzonym synem. 

REKLAMA

Komentarze

kiedy
2018-10-28 13:31:38
Kiedy "Ja" zrozumie co jest najlepsze dla resocjalizacji ???
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Ja
2018-10-28 12:33:15
Jak zwykle siedzi za niewinność a to co zrobił oszust nie jest już ważne . Powinien dostać znacznie więcej , może wtedy zrozumie .
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
fanfatal
2018-10-28 11:34:30
Masz rację. Polska to czwarty świat.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Kara
2018-10-28 10:44:55
To nowe aby w Polsce kara byla sumowana(tego nie ma w UE)Ucieczka z zakladu karnego nie jest dodatkowo karana( w UE ). A gdzie pomoc organizaji koscielnych,Caritas,Osrodek Pomocy Rodzinie,za operacje dziecka rodzina musi placic....Polska to nie "trzeci swiat"
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA