Zanim Elżbieta Dzikowska weszła do sali widowiskowo-kinowej Gryfińskiego Domu Kultury, w sobotę (2 marca) festiwalowa publiczność po brzegi wypełniła widownię; poza fotelowymi miejscami, sympatycy znanej podróżniczki sadowili się na materacach, schodach, wolnych skrawkach podłogi... Ale i tak nie dla wszystkich chętnych wystarczyło miejsca; część musiała zadowolić się pozostaniem na poboczu, skąd co prawda prelegentki nie było widać, ale można było przysłuchiwać się opowieściom snutym ze swadą przez E. Dzikowską.
Wielu spośród widzów pamiętało prowadzony przez nią wraz z nieżyjącym już mężem Tonim Halikiem popularny program telewizyjny „Pieprz i wanilia”. Za pośrednictwem kamery podróżników, poznawcza i edukacyjna audycja umożliwiła wielu ludziom „wędrówkę” po różnych zakątkach świata; w wielu osobach zaszczepiła także chęć podróżowania
E. Dzikowska emanowała energią, ciepłem, poczuciem humoru i... dystansem do swoich lat, teraz już z przedziału 80 plus. Festiwalową publiczność zachwyciła nieustająca ciekawość świata i nadal ogromny apetyt podróżniczki na jego smakowanie – zwiedzanie, poznawanie, odkrywanie.
Tekst i fot. (akme)