Dziś, 28 stycznia, w hotelu Vulcan w Szczecinie miało się odbyć otwarte spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, byłym prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości oraz prezesem Stowarzyszenia Roty Niepodległości, założycielem i szefem Straży Narodowej. Do spotkania w zaplanowanej formie nie doszło jednak, gdyż po groźbach kierowanych pod adresem właściciela hotelu, ten wycofał się z umowy najmu sali konferencyjnej.
Spotkania jednak nie odwołano. Odbyło się przed wejściem do hotelu przy ul. Druckiego-Lubeckiego.
Krótko przed 18.00 zebrało się tam około stu osób, wielu z biało-czerwonymi flagami. Byli członkowie Ruchu Obrony Granic. Na wstępie Robert Bąkiewicz za groźby podpalenia, przemocy wobec właściciela hotelu i wobec własnej osoby odpowiedzialnością obarczył aktualnie rządzących Polską. Mówił wręcz o zdradzie polskich interesów. Wezwał do wspólnego działania ruchów i organizacji prawicowych, by wzmocnić w ten sposób siłę oddziaływania. Za wielki sukces Ruchu Obrony Granic uznał decyzję rządu o skierowaniu na granicę funkcjonariuszy Straży Granicznej i policji po fali społecznych protestów w ubiegłym roku. O groźbach organizatorzy powiadomili policję.
(K)
Realizacja: (K)