środa, 12 grudnia 2018.
Strona główna > Wiadomości > Spór o wędzarnię ryb

Spór o wędzarnię ryb

Spór o wędzarnię ryb
Data publikacji: 2018-07-21 07:31
Ostatnia aktualizacja: 2018-07-23 23:45
Wywietleń: 1710 339354

Był to trochę dziwny przetarg, chociaż oficjalnie nazywał się „zaproszeniem do składania ofert”. Tyle tylko że do dziś wywołuje mieszane uczucia rewalskich rybaków, którzy wydali w tej sprawie oświadczenie.

Czytamy w nim m.in.: „Zorganizowany przetarg na dzierżawę gruntu pod punkt sprzedaży ryby wędzonej, który w zamyśle miał dać możliwość pokazania i sprzedaży ryby wędzonej przez rybaków, stał się komercyjnym przedsięwzięciem, w którym najistotniejszym elementem jest cena. (…) Pragniemy przypomnieć, że sprzedaż ryb na tym terenie zapoczątkowana została właśnie przez rybaków i dla nich teren ten był przeznaczony jako możliwość promocji ryby oraz dodatkowe źródło dochodów. Tej możliwości zostali pozbawienie. Jest to kolejny krok w celu likwidacji zawodu rybaka w Niechorzu (…) Jednocześnie wskazujemy, iż przez 14 lat pracy w miejscu przy muzeum pani Aleksandra Budner-Wachowiak uzyskała markę, uznanie i stałych klientów w postaci turystów, co zostało zawłaszczone na rzecz obecnego najemcy”.

Chodzi o teren na sprzedaż ryb przed Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Niechorzu przy ul. Bursztynowej, a więc w centralnym punkcie miasteczka, gdzie klientów jest wielu. Przez lata ryby smażyli i wędzili tu miejscowi rybacy, ale rok temu poprzedni wójt nieco zmienił zasady, jak mają wyglądać stoiska. Zgodnie z prawem jest to handel sezonowy i kramy miały być rozebrane. Tak się stało i przedsiębiorcy musieli postawić mniejsze budowle i przymocowali do nich „dla picu” drewniane koła, by pokazać, że są to wozy Drzymały, a nie obiekty na stałe zamocowane do ziemi.©℗

Cały artykuł w „Kurierze Szczecińskim”, e-wydaniu i wydaniu cyfrowym z 20 lipca 2018 r.

Tekst i fot. Mirosław KWIATKOWSKI

Spór o wędzarnię ryb

Komentarze

przetargi
Ogólnie rzecz biorąc z tymi przetargami jest coś dziwnego. Pewna gmina ogłasza przetarg na jakąś tam inwestycję. Do przetargu zgłaszają się dwie firmy, firma X i firma Y. Firma X jest firmą lokalną, firma Y z innej gminy. Po otwarciu ofert okazuje się, że firma X prawie co do złotówki wstrzeliła się w kwotę, która została podana przy otwarciu ofert. Przypadek ? Wątpię.
2018-07-21 09:57:26

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
1
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Kawa w roli głównej
Jesień w Szczecinie
Marsz Niepodległości 2018
Poprzedni Następny

Sonda

Czy miejski sylwester w Szczecinie powinien odbywać się bez pokazu fajerwerków?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy