Mariusz Adamczyk z żoną Marleną:
– Ten rok będzie dla mnie szczególny, bo w roku 2026 skończę 50 lat. Dlatego poważnie podejdę do wyników badań lekarskich i kompleksowego przeglądu zdrowia – to mój priorytet. Wspólnie z małżonką stawiamy także na sport i dbanie o kondycję fizyczną. Rok 2025 oceniamy jako dobry, bo jesteśmy zdrowi, a co najważniejsze – nasi synowie również. Za pośrednictwem „Kuriera Szczecińskiego” pozdrawiamy Mariusza i Aleksandra, naszych kochanych synów, oraz życzymy im zdrowia, a wszystkim znajomym dużo optymizmu w nowym roku.
Robert Orłowski:
– Nie mam żadnych szczególnych noworocznych postanowień. Z doświadczenia wiem, że rzadko się ich trzymam, więc od lat jestem w tej kwestii bardzo konsekwentny. Uważam, że dobre zmiany można wprowadzać w każdej chwili, pod warunkiem że stoi za nimi konkretny plan. Dlatego zamiast postanowień mam życzenie dla wszystkich Czytelników „Kuriera Szczecińskiego”, aby z powodzeniem zrealizowali swoje cele w nadchodzącym roku.
Dariusz Klimkowski z córką Zuzanną:
– Naszym rodzinnym priorytetem jest spędzanie większej ilości czasu razem w domu. Choć dziś są tu pewne ograniczenia, w 2026 roku chcemy to z pewnością poprawić. Noworocznie pozdrawiamy Jasia, Wiktorię, ciocię Julitę oraz wszystkie bliskie nam osoby. A Zuzia, za pośrednictwem „Kuriera Szczecińskiego”, przesyła serdeczne noworoczne pozdrowienia ukochanej mamie.
Zenon Łokaj z żoną Teresą:
– Od kilku dni realizujemy plan regularnych spacerów wokół jeziora, by poprawić kondycję – szczególnie mojej żony, która wraca do sił po operacji i czeka ją jeszcze dalsze leczenie. Dlatego ruch, spacery i rehabilitacja będą naszym priorytetem w 2026 roku. Duże wsparcie zapewnia mój mąż, który będzie mi towarzyszył i asekurował podczas spacerów, wierzymy więc, że wytrwamy w tym postanowieniu. Mamy też marzenia – o wygranej w totolotka i własnym wybudowanym domu, a przede wszystkim o pokoju na Ukrainie i zakończeniu wojny, czego życzy sobie Europa i cały cywilizowany świat. ©℗
Tekst i fot. Jarosław BZOWY