Robert Rybicki:
– Nie mam nic przeciwko takim parom i nie jestem przeciwny ich związkom małżeńskim w Polsce. Uważam też, że dobrze, że ta kwestia została uregulowana poprzez wprowadzoną transkrypcję. Mam jednak pewne wątpliwości dotyczące wychowywania dzieci w takich związkach, ponieważ bliższy jest mi tradycyjny model rodziny, czyli kobieta i mężczyzna. Sam nie mam dzieci, więc trudno mi wypowiadać się z perspektywy rodzica. Szanuję i kocham wszystkich ludzi, którzy żyją i chcą żyć.
Pan Nikita:
– Jestem z Ukrainy i przyznam, że ta sprawa jest mi obojętna, ponieważ najważniejszy jest wzajemny szacunek, tolerancja człowieka do człowieka. Zapis uregulowany prawnie takich związków nie przeszkadza mi tu w Polsce. Przyznam jednak, że na Ukrainie pary jednopłciowe nie mają możliwości zawierania związków małżeńskich.
Krystyna Lewicka:
– Moje zdanie na temat takich par jest bardzo pozytywne. Uważam, że każdy ma prawo układać swoje życie osobiste po swojemu. Byłam w kilku krajach świata, takich jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania, tam pary jednopłciowe są postrzegane całkowicie normalnie i powiem panu, że bardzo dobrze, że podobne zmiany zachodzą również w tej chwili w Polsce. Wprowadzenie transkrypcji zagranicznych małżeństw osób tej samej płci to ważny krok, ponieważ pozwala na oficjalne uznanie przez polskie organy administracyjne. Tacy ludzie są dla mnie zupełnie normalni i tak jak każdy człowiek na świecie potrzebują miłości, akceptacji, godnego życia i równych praw.
Lech Jurek:
– Moja wypowiedź dla „Kuriera Szczecińskiego” będzie dzisiaj kosztować mnie sporo odwagi cywilnej, ponieważ temat jest w tej chwili bardzo drażliwy. Jestem jednak zdecydowanie za. Współczuję tym osobom, bo bywa, że spotykają się z brakiem zrozumienia. Uważam, że większość z nich nie ma wpływu na swoją naturę i musi żyć w zgodzie z tym, kim naprawdę jest. Niestety, wielu z nich cierpi nie ze swojej winy i bywa traktowanych jak „osoby drugiej kategorii”. Dlatego uważam, że zasługują na szacunek, zrozumienie i godne życie. Bardzo dobrze, że w Polsce jest zapis transkrypcji. ©℗
Tekst i fot. Jarosław BZOWY