Niedziela, 31 sierpnia 2025 r. 
REKLAMA

„Solidarność” i jej dziedzictwo. Dyskutowali w Świetlicy Wolności [GALERIA]

Data publikacji: 31 sierpnia 2025 r. 15:38
Ostatnia aktualizacja: 31 sierpnia 2025 r. 15:38
„Solidarność” i jej dziedzictwo. Dyskutowali w Świetlicy Wolności
Historyczna świetlica stoczniowa była w sobotę (30 sierpnia) miejscem dyskusji o „Solidarności” i jej dziedzictwie. Fot: E. Kubowska  

Z okazji 45. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, w historycznej Świetlicy Wolności w Szczecinie rozmawiano w sobotę na temat wydarzeń Sierpnia 1980 roku oraz o „Solidarności” i jej dziedzictwie. Spotkanie zorganizowało Centrum Solidarności „Stocznia”. Uczestnicy dyskusji mówili też o tym, co i jak powinno zostać pokazane w stoczniowej świetlicy po remoncie budynku. 

– Świetlica stoczniowa przez 11 lat była miejscem, gdzie istniały cztery komitety strajkowe – przypomniał na wstępie dr. hab. Sebastian Ligarski, dyrektor Centrum Solidarności „Stocznia”, które się opiekuje tym budynkiem. – Od grudnia 1970 roku do grudnia 1981 roku. To dzięki nim otworzyło się w Polsce okienko wolności. 

Wyraził nadzieję, że w stoczniowym budynku za kilka lat będzie opowiadana historia „Solidarności” i stoczniowców – ludzi twardych jak stal, z której produkowano statki.

W panelu dyskusyjnym udział wzięli: dr Łukasz Kamiński – były prezes Instytutu Pamięci Narodowej, a obecnie dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu, historyk i badacz dziejów „Solidarności”, dr Michał Paziewski – historyk, politolog, członek opozycji demokratycznej w okresie PRL, Jarosław Mroczek – członek Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 1980 roku, były stoczniowiec, a także Marek Czasnojć – fotograf, fotografik i fotoreporter, dokumentalista Szczecina, autor wielu zdjęć, które są animowane na profilu Centrum Solidarności „Stocznia” na Facebooku.

Opowiadali oni historię tamtych dni, rodzącej się „Solidarności” i wkładu Szczecina w jej budowę.

– Wierzyliśmy w każde nasze działanie – wspominał Jarosław Mroczek. – Dzisiaj na niektóre decyzje, na które się zgodziliśmy, patrzymy z dużą dozą krytycyzmu. Dzisiaj wiemy, że to było dosyć naiwne z naszej strony spojrzenie, ale wtedy ta wiara w to, że jesteśmy zaczynem zmian w Polsce, była chyba czymś, co nieprawdopodobnie nas budowało i już wtedy czuliśmy, że jesteśmy tą dwunastomilionową polską większością. ©℗

Tekst i fot. Elżbieta KUBOWSKA

 

Więcej na ten temat w „Kurierze Szczecińskim” i eKurierze z 1 września 2025 r.

 

 

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA