Koszalin wspiera Ukrainę, marszałek województwa zachodniopomorskiego wspiera Ukrainę, a Ukraina gloryfikuje odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków? Dotyczy to w tym przypadku szczególnie mera Iwano-Frankiwska, miasta partnerskiego Koszalina.
22 sierpnia w koszalińskim Amfiteatrze odbył się koncert z okazji Święta Niepodległości Ukrainy „Sercem z Ukrainą”. Organizator – Stowarzyszenie „Majsternia” – otrzymał na to dofinansowanie w wysokości 30 tys. zł od marszałka województwa, 10 tysięcy złotych dołożyło miasto Koszalin, finansowo pomógł także powiat koszaliński. Ze sceny (wydarzenie było transmitowane na żywo) podkreślono, że „Partnerem wydarzenia jest miasto partnerskie Koszalina – Iwano-Frankiwsk”. To samo, którego mer – jak podkreśla Jan Adamczyk z Nowej Nadziei – jest znany ze szczególnego wsparcia dla Stepana Bandery, OUN, UPA. To tam „Dzieci biorą udział w organizowanych dla nich konkursach poezji o Banderze, mer ustawia się niemal zawsze na tle banderowskich flag, chcą nazywać imieniem Bandery i UPA ulice”. Nowa Nadzieja wystosowała do prezydenta Koszalina apel, w którym wezwała władze miasta do reakcji. Prezydent Tomasz Sobieraj podzielił oburzenie Polaków i wysłał list do mera – Ruslana Marcinkiwa, z żądaniem zaprzestania takich działań.
Efekt? Ruslan Marcinkiw oświadczył na łamach portalu Suspilne, że nie rozumie stawianych mu zarzutów. Podkreślił, że jest dumny z bycia Ukraińcem i posiadania takich bohaterów, którzy walczyli o ukraińską państwowość. Mer ocenił, że tego rodzaju wypowiedzi ze strony Koszalina grają na rękę wyłącznie jednej osobie – Władimirowi Putinowi.
(K)