Zakopały chłopca żywcem - w dniu jego narodzin. Wyrok za dzieciobójstwo jest surowy. Matka, która wydała swe dziecko na śmierć, spędzi w więzieniu 12 lat. Na 25 lat sąd skazał babcię, która chłopca zamordowała. Obie zostały pozbawione praw publicznych na dekadę.
W poniedziałek (30 marca) w szczecińskim Sądzie Okręgowym zakończył się proces dwóch kobiet - matki (55 l.) Renaty I. oraz córki Małgorzaty I. (32 l.) - oskarżonych o popełnienie zbrodni ze szczególnym okrucieństwem: zabicie noworodka, syna młodszej z nich.
To jedna z najbardziej wstrząsających zbrodni ostatnich lat. Doszło do niej we wsi Renica. Jednak do dziś nie zdołano ustalić, której z zimnych grudniowych nocy 2019 r. chłopiec przyszedł na świat.
Małgorzata I. przyznała się do udziału w zbrodni. Jej matka - Renata I. - do końca utrzymywała, że nie zabiła nowo narodzonego chłopca. Sąd jednak uznał winę obu oskarżonych. Jednak zróżnicował ich wymiar kary. Uzyskał bowiem opinię sądowo-psychiatryczną dotyczącą Małgorzaty I., w której biegli lekarze psychiatrzy rozpoznali u niej „niepełnosprawność umysłową, która spowodowała, że w czasie czynu miała ona ograniczoną w stopniu znacznym zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem”. Właśnie z tego powodu - ograniczonej poczytalności - młodsza z oskarżonych została skazana na karę 12 lat pozbawienia wolności. Natomiast starsza - na 25 lat więzienia. W wyroku sąd orzekł również - wobec obu oskarżonych - karę po 10 lat pozbawienia praw publicznych.
Wyrok na dzieciobójczynie z Renicy nie jest jeszcze prawomocny.
Niezależnie od postępowania sądowego, Prokuratura Rejonowa w Gryfinie prowadzi postępowanie przygotowawcze w sprawie znęcania się nad małoletnimi dziećmi Małgorzaty I. Podejrzaną w sprawie jest jej matka, czyli babcia dzieci. Świadkowie zeznają nie tylko o przemocy werbalnej i klapsach, ale również o stosowaniu wyrafinowanych tortur. ©℗
A. NALEWAJKO