Dwóch z pięciu ujętych przez policję grafficiarzy, którzy kilka dni temu zatrzymali i zamalowali pociąg Polregio na stacji Ładzin, trafiło do aresztu na miesiąc. Pozostali trzej będą odpowiadać z wolnej stopy. Tak zdecydował Sąd Rejonowy w Kamieniu Pomorskim. Prokuratura chciała, aby aresztować wszystkich pięciu mężczyzn na trzy miesiące.
Udało nam się skontaktować z prawnikiem jednego z oskarżonych, mecenasem Michałem Lizakiem. Zwraca on uwagę na jeszcze jeden aspekt decyzji sądu – młodzi mężczyźni są teraz oskarżeni o dwa czyny (zniszczenie mienia, pozbawienie wolności), nie o trzy, jak to było na początku.
– Z jednej strony cieszę się, że sąd zdecydował w przypadku wszystkich pięciu zatrzymanych, że nie będą, tak jak chciała prokuratura, odpowiadać za przestępstwo zamachu na urządzenie infrastruktury, czyli czyn z artykułu 254 a – komentuje adwokat. – Z drugiej strony nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w realiach niniejszej sprawy mamy do czynienia z tzw. „aresztem wydobywczym”. Oczywiście doszło do chuligańskiego wybryku, natomiast nie widzę powodu, żeby kryminalizować te młody osoby, uczniów szkół średnich.
Na przykładnym ukaraniu kilkunastu mężczyzn, którzy dziewiętnastego września przed północą ukrywając twarze pod kominiarkami zatrzymali, a potem zasprayowali pociąg relacji Świnoujście-Szczecin, zależy właścicielowi taboru, czyli Urzędowi Marszałkowskiemu. Dlatego w czwartek marszałek Olgierd Geblewicz i Komenda Wojewódzka Policji zorganizowali konferencję prasową w lokomotywowni na Wzgórzu Hetmańskim, pokazując dziennikarzom zniszczony pociąg.
– W miejscowości Ładzin doszło do bezprecedensowego aktu wandalizmu, do napaści na pociąg należący do województwa zachodniopomorskiego – mówił Olgierd Geblewicz.
Marszałek przekazał, że w tym roku doszło do ponad 80 aktów wandalizmu w zachodniopomorskich pociągach. Ale żaden z nich nie był nawet porównywalny do tego, co wydarzyło się w gminie Wolin.
Urząd Marszałkowski będzie domagał się od grafficiarzy pieniędzy na pokrycie szkód. W tej chwili straty wyliczono na 138 tys. zł. Ale ta kwota na pewno wzrośnie.
Mężczyźni w kominiarkach po zdewastowaniu pociągu zdołali uciec, ale zgubili kamerę sportową GoPro, na której zarejestrowali całe wydarzenie. Co więcej, były też na niej nagrania dokumentujące podobne działania grupy poza granicami kraju. Na materiale zarejestrowano włamanie do składu metra w Berlinie i jego pomalowanie w podobny sposób do tego, które miało miejsce w Ładzinie.
Nad sprawą pracowali funkcjonariusze komendy w Kamieniu Pomorskim oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Ustalili tożsamość grafficiarzy.
Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań. ©℗
Alan Sasinowski